czwartek, 30 lipca 2026 02:55
Reklama
Reklama
Reklama

Tu można poznać legendy kędzierzyńskiej siatkówki. ZDJĘCIA

Ekspozycja stała w hali "Azoty" pt. „Historia kędzierzyńsko-kozielskiej piłki siatkowej” cieszy się sporym zainteresowaniem kibiców podczas meczów ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.
Tu można poznać legendy kędzierzyńskiej siatkówki. ZDJĘCIA
Jedno z archiwalnych zdjęć Chemika Kędzierzyn-Koźle ze zbiorów Mirosława Biolika

Przypomnijmy, że wystawę poświęconą historii siatkówki w Kędzierzynie-Koźlu można oglądać codziennie w godzinach otwarcia hali "Azoty" przy ul. Mostowej (7.00-22.00). Podczas uroczystego otwarcia, które odbyło się 20 lutego, można było spotkać sporo osób, które przed laty związane były z klubem. Wśród byłych zawodników kędzierzyńskich drużyn, którzy przybyli na otwarcie wystawy, można było dostrzec m.in.: Mirosława Biolika, Tomasza Szarka, Ryszarda Kiesia, Andrzeja Przybysza, Rolanda Dembończyka, Sebastiana Świderskiego, Wojciecha Serafina, Michała Chadałę, Aleksandra Januszkiewicza, Roberta Szczerbaniuka czy Marcina Prus.

Dawne czasy z rozrzewnieniem wspominał Lucjan Krakowczyk, który był trenerem drugoligowego Chemika w latach 1983-1986.

- Pewnego razu Mirek Biolik zadzwonił do mnie, że spotkał zastępcę prezydenta, który chce na temat siatkówki dowiedzieć się coś więcej. Spotkaliśmy się i przedstawiłem mu nieco historii. Jest co wspominać i bardzo się cieszę, że teraz większość ludzi, którzy tylko wiedzą o ZAKSIE, a może wcześniej trochę o Mostostalu, będą wiedzieli skąd ta siatkówka wzięła się w Kędzierzynie. Że była też Unia, Chemik, Start, Mostostal-4, ponownie Chemik, a dopiero później Mostostal i ZAKSA. Każdy ma jakąś cegiełkę, którą dołożył i z tego się cieszmy, że zostało to upamiętnione i ludzie, którzy tu przyjdą będą już wiedzieli więcej na temat kędzierzyńskiej siatkówki - zaznaczył Lucjan Krakowczyk, który później przez wiele lat szkolił młodzież w Miejskim Międzyszkolnym Klubie Sportowym, a obecnie jest koordynatorem wojewódzkim Siatkarskich Ośrodków Szkolnych dziewcząt na Opolszczyźnie.

Od lewej: Mirosław Biolik, Tomasz Szarek, Andrzej Przybysz, Ryszard Kieś i Lucjan Krakowczyk

Mirosław Biolik to już legendarny przyjmujący Chemika, który grał też w kilku innych klubach. Był też jednym z niewielu w tamtych czasach, którzy wyjechali na kontrakt zagraniczny.

- To były ciężkie czasy, ale ciekawe, które rozwijały. Sport był dla nas odskocznią od szarej codzienności. Wyjazdy na mecze, turnieje i obozy, były okazją do poznawania świata. To była zupełnie inna siatkówka od tej, która znamy obecnie. Zupełnie też inna organizacja rozgrywek i funkcjonowania drużyn. Sport był amatorski, bez kontraktów. Jak otrzymałem wezwanie do wojska, to najpierw wzięli mnie Czarni Radom, a następnie trafiłem do Legii. Zresztą miałem w Warszawie pozostać, ale jakiś tam sentyment i serce do Kędzierzyna ciągnęło - wspominał Mirosław Biolik. - Super, że powstała taka wystawa. Cieszę się, że jestem tu razem z kolegami, ale niestety jest ich już coraz mniej. Została nas garstka z tamtych czasów. Zachęcam wszystkich, aby odwiedzili to miejsce. To jest kawał historii sportu przez duże S. Myśmy to zapoczątkowali i moim zdaniem kibice, którzy na co dzień kibicują ZAKSIE powinni zobaczyć jakie były początki i jak to wszystko się zaczęło - dodał nasz rozmówca.

Inną, żywą legendą kędzierzyńskiej siatkówki, jest Ryszard Kieś. Rozgrywający o nieprzeciętnych umiejętnościach, ponad 50 lat temu grał szybkie piłki do swoich kolegów na długo zanim to stało się standardem.

- Pamiętam jeszcze starą salę koło dworca kolejowego. Jak zaczynaliśmy treningi to najpierw trzeba było złożyć ring po zajęciach bokserów. Zaczynaliśmy od gry w lidze juniorów, później była okręgówka, liga międzywojewódzka i w końcu awans do drugiej ligi. Grałem przez 22 lata w Kędzierzynie, ale w pięciu klubach. Na początku byłem w Unii, później powstał Chemik, ale jakoś nie bardzo chcieli siatkówkę, to przeszliśmy do Startu na trzy lata. Był jeszcze Mostostal-4, a potem wróciliśmy do Chemika. Karierę zakończyłem w 1990 roku. Wystawa jest piękna. Jak się tu wchodzi, to czuć tę historię - podkreśla Ryszard Kieś.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Eugeniusz Treść komentarza: Chcieli zatuszować sprawę i próbowali załagodzić rodzinę. Na szczęście ojciec myśli rozsądnie. Dziecko ma dostać odszkodowanie! Rehabilitacja będzie długa i do tego uraz psychiczny. A sąsiedzi niech nie straszą!!! Policja szybko reaguje. Zresztą właściciel psów powinien już być za kratami! Chłopczyk ledwie uszedł z życiem. Data dodania komentarza: 29.07.2026, 22:32 Źródło komentarza: Ruszyła zbiórka na leczenie i rehabilitację Miłosza pogryzionego przez dwa owczarki niemieckie Autor komentarza: Pincz Treść komentarza: W Genewie? Data dodania komentarza: 29.07.2026, 22:26 Źródło komentarza: Ty również możesz opiniować dokumenty oraz uczestniczyć w rozmowach dotyczących przyszłości miasta Autor komentarza: Jacek Treść komentarza: Jak zwykle fałszywa troska fałszywego eksperta. To tylko zwykły dzień prawdziwego trola. Data dodania komentarza: 29.07.2026, 22:23 Źródło komentarza: Policja obchodzi swoje święto. ZDJĘCIA Autor komentarza: Jonas Treść komentarza: a ilu was tam jest, że piszesz o sobie w liczbie mnogiej? Data dodania komentarza: 29.07.2026, 21:29 Źródło komentarza: Policja obchodzi swoje święto. ZDJĘCIA Autor komentarza: CY Treść komentarza: Tak, i twoje zdjęcie też jest tam w tablo. Ale chodziłeś tam 10 lat. Pamiętam cię bo do ostatniej klasy zawsze miałeś gile do kołnierza. Data dodania komentarza: 29.07.2026, 21:03 Źródło komentarza: Paliwo coraz droższe w Kędzierzynie-Koźlu. Diesel już kosztuje 7,99 zł. Pęknie granica 8 zł? Autor komentarza: Alina Treść komentarza: Dzisiaj podano, że wśród ekshumowanych obecnie na Ukrainie ofiarach rzezi wołyńskiej ponad połowa to dzieci. Czy nasi goście to wiedzą? Może potrzebne jest jakieś spotkanie z Kresowiakami. Bez prawdy nie będzie przyjaźni i solidarności. W dzisiejszym mieście Kałusz jedna z głównych ulic nosi imię Bandery. Jest oczywiście również jego pomnik. Niemcy po wojnie odrzucili ideologię nazistowską i na tej bazie doprowadzili do wybaczenia i porozumienia stron. Trzeba tych młodych ludzi zapraszać ale trzeba mówić prawdę. Nawet jeśli jest taka trudna. Pozdrawiam tę młodzież w tak dla nich trudnym czasie wojny z napastniczą Rosją. Data dodania komentarza: 29.07.2026, 20:53 Źródło komentarza: Dzieci z Ukrainy spędzają wakacje w Kędzierzynie-Koźlu. Przyjechały z partnerskiego Kałusza
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama