Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 15:02
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dawid ma pomysłowego tatę

Odwiedziliśmy Dawida, laureata organizowanego przez „Lokalną” plebiscytu na Bobasa Miesiąca, i jego rodzinę. Piotr i Aneta Ksiądzowie mieszkają wraz z rodzicami pana Piotra w Leśnicy w powiecie strzeleckim.
Dawid ma pomysłowego tatę
Aneta i Piotr Ksiądzowie z synem Dawidem

Dawid urodził się 20 listopada 2018 r. i wygrał grudniową edycję zabawy. To drugie dziecko Anety i Piotra Ksiądzów. Para poznała się w 2000 roku, a dwanaście lat później sformalizowała swój związek zawarciem małżeństwa. Cztery lata temu przyszło na świat ich pierwsze dziecko – Staś, który obecnie chodzi do przedszkola. Gdy pani Aneta zaszła po raz drugi w ciążę, Stanisław był przygotowywany przez rodziców na przyjście braciszka na świat. Osobiście wybrał mu imię. Teraz bardzo dba o Dawidka, przygotował już nawet swoje zabawki, które w przyszłości mu odda.

 

- Dawid najbardziej reaguje na Stasia. Gdy go słyszy, od razu kieruje wzrok w jego stronę - twierdzi pan Piotr.

Choć rodzice naszego laureata mieszkają poza powiatem kędzierzyńsko-kozielskim, to właśnie w naszym szpitalu zdecydowali się na poród drugiego syna. Jak podkreślają, byli pozytywnie zaskoczeni opieką w naszej placówce.

- Szczególnie podobało mi się kangurowanie. Po porodzie mogłem przytulić dziecko - wspomina Piotr Ksiądz.

Tato Bobasa Miesiąca jest z zawodu automatykiem i prowadzi własną działalność gospodarczą. Posiadaną wiedzę wykorzystał w plebiscycie.

 

- Stworzyłem i zainstalowałem program, który sam wysyłał esemesy - chwali się Piotr Ksiądz. Szczęśliwy tata zaoszczędził w ten sposób sporo czasu, który mógł poświęcić rodzinie. Rodzice Dawida o naszym plebiscycie dowiedzieli się w szpitalu i od razu aktywnie włączyli się do zabawy. Przyznają, że śledzenie wyników dostarczyło im wiele emocji.

Mama Bobasa Miesiąca jest inżynierem instalacji sanitarnych w jednym z gliwickich biur projektowych. Obecnie przebywa na urlopie macierzyńskim.

 

Co lubi Bobas Miesiąca?

- Mleko i spać - krótko odpowiada Piotr Ksiądz, który chętnie spędza czas z młodszą pociechą, czytając bajki. Dawid ma własną książkę dla niemowląt. Ogląda z uwagą wszystkie obrazki, zwłaszcza rower i liść. Uwielbia zasypiać z dziadkiem Kazikiem. Lubi też, gdy kąpie go tata. A kąpiele są, jak podkreśla pan Piotr, takie jak należy - najpierw moczenie, potem mycie.

 

Dawid za wygraną w konkursie, oprócz tytułu Bobasa Miesiąca, otrzymał sporo atrakcyjnych nagród. Przeczytają Państwo o nich na stronie www.bobasmiesiaca.pl. Tam też znajdują się szczegółowe wyniki zabawy.

Gratulujemy i życzymy dużo zdrówka, a rodzicom wielu niezapomnianych wspomnień ze wspólnych chwil.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama