Reklama
sobota, 28 marca 2026 12:30
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Łukasz z Kędzierzyna-Koźla ma pomysł jak parkować pod Tatrami. Napisał do Tygodnika Podhalańskiego

Co roku ten sam scenariusz: kilometrowe korki do Palenicy Białczańskiej, nerwowi turyści, brak miejsc parkingowych i rosnąca frustracja. Tymczasem - jak zauważa mieszkaniec Kędzierzyna-Koźla, Łukasz - Polska wciąż próbuje radzić sobie z problemami masowej turystyki metodami sprzed 30 lat.
  • Źródło: Tygodnik Podhalański
Łukasz z Kędzierzyna-Koźla ma pomysł jak parkować pod Tatrami. Napisał do Tygodnika Podhalańskiego

Źródło: Tygodnik Podhalański

Swoje przemyślenia i konkretną koncepcję przesłał w mailu do redakcji Tygodnika Podhalańskiego, która postanowiła go opublikować. Jak pisze skłoniła go do tego drastyczna cena za jeden z parkingów przy ul. Karłowicza - 100 złotych.  

W wiadomości, którą otrzymała redakcja, Łukasz nie owijał w bawełnę:

**„Co roku ten sam scenariusz: korki do Palenicy Białczańskiej, nerwowi turyści, brak miejsc parkingowych i pytanie, które wszyscy zadają po cichu: dlaczego w Tatrach wciąż próbujemy rozwiązywać XXI-wieczny problem metodami sprzed 30 lat?

Nie chodzi już nawet o liczbę turystów. Chodzi o brak systemowego myślenia, które w Europie Zachodniej jest standardem od dawna. W Alpach, Dolomitach czy w parkach narodowych Japonii zrobiono coś, co w Polsce wciąż brzmi jak herezja:
– samochody zostawia się na obrzeżach,
– buduje się duże parkingi zbiorcze,
– a turystów dowozi się cichą kolejką elektryczną albo people moverem – wcześnie rano, często taniej niż parking przy samym szlaku.

Efekt?
– brak korków,
– mniej presji na przyrodę,
– spokojniejsi turyści.

W Polsce wciąż króluje myślenie: „nie da się”, „to za trudne”, „u nas się nie sprawdzi”. Tylko że dokładnie to samo mówiono kiedyś w Alpach, aż chaos zmusił decydentów do odwagi.

Przygotowałem koncepcję:
– wielopoziomowy parking typu Park & Ride przy Palenicy Białczańskiej,
– gigantyczny parking zbiorczy przy ul. Wojdyły (darmowy lub symboliczny),
– lekka kolejka elektryczna dowożąca turystów z tego parkingu do Palenicy Białczańskiej i innych popularnych szlaków,
– kursy od bardzo wczesnych godzin porannych,
– niska cena przejazdu, tak, by ludziom po prostu nie opłacało się jechać autem pod sam szlak.

To nie jest wizja „betonowania Tatr”. Wręcz przeciwnie – to sposób, by samochód przestał być jedyną opcją. Oczywiście taki projekt wymaga bardzo dobrych inżynierów, planistów i odwagi decyzyjnej. Ale dokładnie tak powstawały największe i dziś najbardziej chwalone rozwiązania transportowe w Niemczech, Szwajcarii czy Japonii.

Czy obszar Tatr ma dalej funkcjonować jako przestrzeń doraźnych kompromisów i narastających problemów, czy jako modelowy przykład nowoczesnych rozwiązań komunikacyjnych, projektowanych z pełnym poszanowaniem krajobrazu, wartości przyrodniczych i zasad ochrony środowiska?

Czas na zmiany: ochrona Tatr nie może kończyć się na korku…”**

Łukasz zwraca uwagę, że polskie Tatry wciąż próbują radzić sobie z masową turystyką w sposób, który dawno przestał działać. Podczas gdy w Europie Zachodniej i Azji ogranicza się ruch samochodowy w parkach narodowych, opierając się na parkingach zbiorczych i ekologicznych środkach transportu, w Polsce dominuje przekonanie, że „u nas to niemożliwe”.

Tymczasem – jak podkreśla autor pomysłu – model polegający na pozostawieniu auta na obrzeżach i dowożeniu turystów cichą kolejką elektryczną nie tylko zmniejsza korki, lecz także ogranicza presję na przyrodę i poprawia komfort odwiedzających.

Proponowana koncepcja systemu Park & Ride obejmuje:

  • wielopoziomowy parking przy Palenicy Białczańskiej,
  • duży parking zbiorczy przy ul. Wojdyły,
  • lekką kolejkę elektryczną kursującą od świtu do najpopularniejszych szlaków,
  • niską cenę przejazdu, aby zniechęcić do wjazdu samochodem pod sam szlak.

Łukasz podkreśla, że nie jest to projekt „betonowania Tatr”, lecz krok w stronę cywilizacyjnych standardów stosowanych na świecie – rozwiązań przyjaznych krajobrazowi i środowisku.

Jego propozycja wywołała żywą dyskusję wśród czytelników Tygodnika Podhalańskiego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

sierota po PiS 20.12.2025 22:25
Głupi pomysł, mój lepszy, każdy posiadacz niemieckiego SUV ma mieć prawo wjechać nad Morskie Okko. Elektrykom zakaz zbliżania się do Zakopanego.

Bruno 20.12.2025 13:31
U nas się to nie sprawdzi bo w Tatrach liczą się dudki kasa kasa kasa. Pomysł fajny ale tanio to już było.

Bruno 20.12.2025 13:31
U nas się to nie sprawdzi bo w Tatrach liczą się dudki kasa kasa kasa. Pomysł fajny ale tanio to już było.

Ski 20.12.2025 11:07
Ok

lolo 19.12.2025 14:58
Mi się podoba , ale ci co dupkę pod sam wyciąg lub hotel muszą dowieźć wygodnie bo się zmęczą to będzie problem . No chyba że zmienią nastawienie

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: SmutnyTreść komentarza: Sam pomysł jest naprawdę ciekawy i właśnie takich inicjatyw to miasto potrzebuje, ludzi, którzy jeszcze chcą coś proponować, myśleć perspektywicznie i widzą potencjał w miejscach, które dziś są niewykorzystane. Najwyższy czas zacząć o tym mówić głośno, bo miasto od dłuższego czasu idzie w niepokojącym kierunku. To naturalne, że udział starszych mieszkańców będzie rósł, bo kolejne osoby z ZAK i dużych zakładów pracy przechodzą na emeryturę. Tego procesu nie da się zatrzymać, ale właśnie dlatego tym bardziej trzeba myśleć o tym, jak zatrzymać młodych i ludzi w wieku produkcyjnym. Kolejne miliony, kolejne konferencje, kolejne piękne wizualizacje i kolejne „rekordowe środki”. To wszystko oczywiście dobrze wygląda w nagłówkach i materiałach promocyjnych i trzeba przyznać, że samo pozyskiwanie dotacji jest sukcesem urzędu. Tylko brutalna prawda jest taka, że miasto może funkcjonować poprawnie administracyjnie, a jednocześnie przegrywać długoterminowo. Same dotacje i medialne sukcesy nie rozwiązują najważniejszych problemów, które od lat są opisane nawet w strategii miasta. Największe problemy Kędzierzyna Koźla od lat pozostają te same: demografia, odpływ młodych ludzi, brak mieszkań, brak odważnego planowania przestrzennego i marnowanie ostatnich strategicznych terenów pod inwestycje, które nie dają praktycznie żadnych miejsc pracy. Coraz częściej mam też wrażenie, że w przestrzeni publicznej brakuje rozmowy o naprawdę ważnych sprawach. Lokalne media skupiają się głównie na tym, co wychodzi z miasta, a dyskusja schodzi do wspomnień, jak było kiedyś, albo do chwalenia kolejnych postów urzędu. Tymczasem najbardziej brakuje dziś realnego dialogu z mieszkańcami. Nie rozmowy dla formalności, tylko prawdziwego słuchania tego, czego ludzie potrzebują i jakie mają pomysły. Mam też wrażenie, że ktoś na górze realizuje własną wizję rozwoju miasta, a głos mieszkańców schodzi na dalszy plan. A przecież to właśnie mieszkańcy najlepiej widzą, czego temu miastu dziś najbardziej potrzeba. Niektórzy mogą myśleć, że urząd to bezpieczna przystań i stabilne etaty niezależnie od tego, co będzie dalej, ale to są naczynia połączone. Jeśli mieszkańców będzie coraz mniej, młodzi dalej będą wyjeżdżać, a miasto zacznie się zwijać, wcześniej czy później odczuje to każdy, również administracja. Najgorsze jest to, że może przyjść moment, w którym odwrócenie tego trendu będzie już bardzo trudne i kosztowne, a odbudowa potencjału miasta zajmie długie lata. To nie jest czarny scenariusz pisany na wyrost, tylko prosty efekt ekonomii i statystyki demograficznej. Gdy liczba mieszkańców spada, maleje baza podatkowa, spada popyt na usługi, inwestorzy patrzą na inne miasta, a cały proces zaczyna napędzać się sam. Wtedy nie pomogą ani kolejne granty, ani kolejne posty o sukcesach, bo zwyczajnie może już nie być dla kogo tego miasta rozwijać.Data dodania komentarza: 28.03.2026, 11:06Źródło komentarza: Nowe centrum Kędzierzyna-Koźla? Czytelnik proponuje zagospodarowanie terenów po tartakuAutor komentarza: Zakład pogrzebowy.Treść komentarza: No chyba będzie bo jest wjazd pod ziemię.Data dodania komentarza: 28.03.2026, 10:16Źródło komentarza: Nowe centrum Kędzierzyna-Koźla? Czytelnik proponuje zagospodarowanie terenów po tartakuAutor komentarza: EKozielskaTreść komentarza: Miasto istnieje dopiero od 75r. W wyniku jakiejś reformy, połączone z Kędzierzyna, Koźla, Kłodnicy, Sławięcic, to sztuczny twór.Data dodania komentarza: 28.03.2026, 10:10Źródło komentarza: Nowe centrum Kędzierzyna-Koźla? Czytelnik proponuje zagospodarowanie terenów po tartakuAutor komentarza: AgTreść komentarza: Spokojnie 😄 podobno już dostali przydział na apartamenty za zgodę przy sprzedaży 😉 A tak już całkiem poważnie, to jest tylko koncepcja pokazana w formie wizualizacji. Chodziło bardziej o zobrazowanie pomysłu niż odwzorowanie każdego budynku 1:1. Jak wiadomo, sam suchy tekst, nawet najlepszy, nie działa na wyobraźnię tak jak obraz 🙂Data dodania komentarza: 28.03.2026, 10:09Źródło komentarza: Nowe centrum Kędzierzyna-Koźla? Czytelnik proponuje zagospodarowanie terenów po tartakuAutor komentarza: AgTreść komentarza: Dostęp do AI rzeczywiście ma dziś prawie każdy 🙂 Tylko samo narzędzie jeszcze niczego nie tworzy. Trzeba mieć przede wszystkim wizję, pomysł i umieć to dobrze wykorzystać. AI samo nie wymyśli koncepcji miasta ani kierunku zmian, to nadal jest tylko narzędzie, choć bardzo potężne, szczególnie w rękach osób, które wiedzą, jak z niego korzystać 😉Data dodania komentarza: 28.03.2026, 10:07Źródło komentarza: Nowe centrum Kędzierzyna-Koźla? Czytelnik proponuje zagospodarowanie terenów po tartakuAutor komentarza: AgTreść komentarza: Dokładnie 😄 Autor chyba sam przewidział, że zanim pomysł zdąży „stanąć na rynku”, to hejt już pierwszy się zamelduje. Co najlepsze, napisał o tym na końcu artykułu, tylko mam wrażenie, że część osób skończyła czytać po tytule 😉Data dodania komentarza: 28.03.2026, 10:05Źródło komentarza: Nowe centrum Kędzierzyna-Koźla? Czytelnik proponuje zagospodarowanie terenów po tartaku
zachmurzenie duże

Temperatura: 5°C Miasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 19 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna