Sytuację w dość emocjonalny sposób skomentował Sławomir Wilkowski z kanału historycznego Bunker King, który jako pierwszy postanowił nagłośnić ten bulwersujący temat.
Zastanawiałem się czy publikować ten post ze względu na założenia, które przyjąłem podczas zakładania Bunker Kinga. Mianowicie chciałem pokazywać tylko te pozytywne kwestie. Chciałem łączyć, a nie dzielić. Budować, a nie burzyć i piętnować. Jednak nie zawsze da się przemilczeć niektóre kwestie i w tym akurat przypadku przekleństwa cisną się same na usta, jak pomyślę, że ktoś włożył mnóstwo wysiłku, zaangażowania, pracy i wolnego czasu po to, by zrobić coś dla innych, a patologia społeczna niszczy ten dorobek. Czas najwyższy nazwać to po imieniu.
Ludzie którzy od lat notorycznie niszczą wystawę, którą sporym wysiłkiem zorganizowało Stowarzyszenie Blechhammer-1944 są dnem w hierarchii całego społeczeństwa. Niedawno kolejny raz wybito szyby w gablotach i tym razem koszty naprawy idą w tysiące złotych. Tym razem czara goryczy się przelała i wszystko na to wskazuje że wystawa ta zostanie zlikwidowana.
Być może część gablot zostanie przeniesiona z tyłu schronu, gdzie dziś się znajduje, na jego przód, czyli bliżej ulicy Zwycięstwa, lecz większość wystawy przestanie jednak istnieć z powodu braku miejsca i kosztów naprawy przeszklonych gablot.Czy naprawdę mamy cofać się w rozwoju przez kilku miejscowych debili i pijaków? Co na to policja i straż miejska? Naprawdę tak trudno znaleźć winnych, czy po prostu to tak zwana niska szkodliwość społeczna czynu? Naprawdę pozwolimy jako społeczeństwo by kilku wykolejeńców układało nam nasz mały kędzierzyńsko-kozielski świat? – napisał Sławomir Wilkowski, którego emocje są jak najbardziej uzasadnione i usprawiedliwione.























Napisz komentarz
Komentarze