To już drugi podobny przypadek w ciągu ostatnich dni. W poniedziałek, 22 czerwca, zgłoszenie o rzekomym pożarze na terenie koksowni postawiło na nogi służby ratunkowe. Na miejsce skierowano wówczas liczne zastępy straży pożarnej. Po sprawdzeniu okazało się jednak, że nie doszło do żadnego pożaru, a widoczny z daleka dym był efektem kontrolowanego spalania gazu technologicznego.
Także tym razem, jak przekonują służby, nie ma powodów do niepokoju. Jak poinformował dyżurny Stanowiska Kierowania Opolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP w Opolu, na terenie zakładu prowadzone są prace technologiczne. W związku z nimi konieczne jest spalanie nadmiaru gazu, co powoduje powstawanie widocznych kłębów dymu nad instalacjami przemysłowymi. Zjawisko może być widoczne z dużej odległości, jednak jak przekazują służby nie jest związane z pożarem ani innym zagrożeniem dla mieszkańców.
Do sytuacji w specjalnym komunikacie odniosła się Gmina Zdzieszowice:
W związku z widocznym nad częścią Gminy Zdzieszowice zadymieniem informujemy, że otrzymaliśmy oficjalną informację od kierownictwa Zakładów Koksowniczych ArcelorMittal Polska Oddział w Zdzieszowicach.
Około godziny 18:00 nastąpiła przerwa w zasilaniu części zakładu, która spowodowała wyłączenie niektórych instalacji technologicznych. Służby zakładowe prowadzą działania mające na celu jak najszybsze usunięcie usterki i przywrócenie normalnej pracy instalacji.
Na tę chwilę nie otrzymaliśmy informacji o wystąpieniu zagrożenia dla mieszkańców. Sytuację monitorujemy i w przypadku pojawienia się nowych, potwierdzonych informacji będziemy przekazywać je na bieżąco - czytamy w poście opublikowanym na oficjalnym profilu Gminy Zdzieszowice na Facebooku.



Napisz komentarz
Komentarze