Reklama
sobota, 17 października 2026 03:06
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Roki nie przeżył brutalnego ataku. Właściciele szukają świadków

Młody pies został znaleziony w Grzędzinie (gmina Polska Cerekiew) w stanie krytycznym, z rozległymi obrażeniami i silnym krwawieniem. Mimo wielogodzinnej walki weterynarzy i pilnej operacji nie udało się go uratować. Właściciele Rokiego podejrzewają, że zwierzę zostało celowo zranione ostrym narzędziem. Sprawa została zgłoszona policji, a rodzina apeluje o pomoc w odnalezieniu świadków.
Roki nie przeżył brutalnego ataku. Właściciele szukają świadków
Roki został zraniony ostrym narzędziem i mimo pilnej operacji nie udało się go uratować.

Źródło: Archiwum prywatne

Do zdarzenia doszło wieczorem 22 sierpnia w Grzędzinie w gminie Polska Cerekiew. Jak relacjonują właściciele, ich pies Roki wydostał się z posesji. Po pewnym czasie mężczyzna odnalazł zwierzę w pobliżu bramy znajdującej się naprzeciwko miejsca, w którym rodzina trzyma inne zwierzęta.

- Stan psa był bardzo ciężki. Roki słaniał się na nogach, krwawił, a po chwili bezwładnie legł na ziemi - opisuje właścicielka psa.

Zwierzę zostało natychmiast zabrane do domu, gdzie próbowano zatamować krwawienie. Rozpoczęły się również poszukiwania lecznicy, która mogłaby udzielić pomocy w nocy. Ostatecznie Roki trafił do całodobowej placówki weterynaryjnej.

Z dokumentacji medycznej wynika, że pies został przyjęty 23 sierpnia o godz. 1.27. Roki był młodym, półtorarocznym mieszańcem. W chwili przyjęcia znajdował się w stanie ogólnym ciężkim. Był przytomny, ale bardzo osłabiony, pozostawał w pozycji leżącej i słabo reagował na bodźce. Lekarze stwierdzili m.in. krwawiącą ranę w okolicy lewej pachwiny, bardzo blade błony śluzowe, napięty brzuch oraz przyspieszoną pracę serca. Obraz kliniczny wskazywał na stan bezpośredniego zagrożenia życia, z wysokim podejrzeniem krwawienia wewnętrznego i wstrząsu spowodowanego znaczną utratą krwi.

Natychmiast rozpoczęto leczenie stabilizujące i intensywną płynoterapię. Podjęto decyzję o pilnej operacji. U Rokiego doszło do ciężkiego urazu i pęknięcia prawej nerki. Ze względu na charakter uszkodzenia i utrzymujące się krwawienie konieczne było jej usunięcie. Ujawniono również uraz aorty brzusznej z aktywnym krwawieniem. Zabieg zakończono po opanowaniu krwawienia. Po operacji pies został wybudzony i pozostawał pod ścisłym nadzorem. Początkowo jego stan był stabilny, jednak ze względu na masywny krwotok, uraz aorty, uszkodzenie nerki i przebyty wstrząs rokowania pozostawały bardzo ostrożne.

Niestety, o godz. 8.30 doszło do nagłego zatrzymania krążenia i oddechu. Weterynarze natychmiast rozpoczęli resuscytację, jednak nie udało się przywrócić spontanicznego krążenia. Roki zmarł.

Według relacji właścicielki lekarz przeprowadzający operację miał przekazać rodzinie, że charakter obrażeń może wskazywać na działanie ostrego narzędzia i użycie bardzo dużej siły. Rana sięgała na głębokość 30 cm. Rodzina podejrzewa, że pies został celowo zaatakowany z użyciem narzędzia takiego jak nóż, widły lub inny ostry przedmiot.

- Było to świadome i bestialskie uśmiercenie zwierzęcia - uważa właścicielka psa.

Tego, w jaki dokładnie sposób doszło do obrażeń oraz kto mógł być za nie odpowiedzialny, ma jednak dopiero wyjaśnić postępowanie. Sprawa została zgłoszona Komendzie Powiatowej Policji w Kędzierzynie-Koźlu.

Właściciele Rokiego proszą o kontakt wszystkie osoby, które 22 sierpnia między godz. 19 a 23 mogły zauważyć w rejonie ulicy Raciborskiej w Grzędzinie coś niepokojącego. Szczególnie ważne mogą być nagrania z prywatnych kamer monitoringu zamontowanych przy posesjach. Rodzina prosi mieszkańców o sprawdzenie zapisów z tego przedziału czasowego. Pomocne mogą być również informacje o osobach widzianych w okolicy z ostrym lub niebezpiecznym narzędziem albo zachowujących się nietypowo.

- Chcemy sprawiedliwości dla Rokiego i ustalenia, kto zrobił mu taką krzywdę - apeluje właścicielka. Osoby posiadające informacje, które mogą pomóc w wyjaśnieniu sprawy, mogą przekazać je policji lub skontaktować się z właścicielką Rokiego pod numerem telefonu 733 437 526.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

wyznawca Brauna 28.08.2026 09:14
Cośbym napisał, ale psiarze i ich psiecka to stan umysłu. Na drugiej stronie wahadła są wieśniaki, co odpięły kundle z łańcucha. Razem to jest jedna głupia masa, brać sobie na utrzymanie zwierzę i podporządkowywać sobie własny czas psowi? WTF, jest jakaś wartość dodana mienia pchlarza? Nie pytam głupiej masy, ale ludzi inteligentnych, bo ci rzadko z psem łażą, mają masę ciekawszych zajęć... Swobodnie biegające psy powinno się od razu likwidować, co rusz tragedia pogryzionego dziecka. Było TU o tym całkiem niedawno, zapomnieliście?!?!?!

FOf 28.08.2026 14:56
Następny, 40 kilo nadwagi czy więcej? Proponuję wziąć pchlarza do lasu na spacer i przewietrzyć pusty sagan. Może sie tam coś jeszcze rozwinie. No chyba ze pójdziesz tam mordować wszytsko co spotkasz to lepiej przykuj się na amen w swoim smrodzie

Braun 29.08.2026 12:32
Szczęść borze. Jednak powinieneś być w zakładzie zamkniętym.

dysmózgia aktywowana 27.08.2026 21:43
Zlot psiarzy aktywowany. Co jeśli ktoś się bronił przed waszym pieskiem? Dużo jeżdżę w pracy po zadupiach pokroju reńskiej i latające kundle luzem to norma, a szczekanie i podbieganie to samo. Mózgi wam się roztapiają od tej miłości i dobroci dla zwierząt na pokaz. Leci taki na człowieka to ma prawo się bronić. Nie znamy okoliczności. W średniowieczu już byście lecieli z widłami i pałami na sprawcę, bezmózgi. Agresywny piesek? Czekaj, zadzwonię na policję, niech przyjadą za 3 godziny, a ja dam sobie coś odgryźć albo zarazić się kij wie czym.

DoBezmozga 28.08.2026 09:15
Mam wielką nadzieję, że ten psychol nie wyskoczy z nożem na Twojego drącego się po wsi brajanka 👍

umyj twarz 28.08.2026 17:35
Co Ty porównujesz cymbale? Dziecko do psa? Jak dziecko się drze to sygnalizuje atak? Kolejny kretyn. Skąd u was automatyczne porównywanie do dzieci?

? 28.08.2026 22:36
Dlaczego zakładasz że biegający pies jest agresywny? Dlaczego zakładasz, że biegający młodzieniec nie?

Nikol Kaletka 26.08.2026 22:09
O widzę , że jeden z tych ,,życzliwych,, sąsiadów się odpalił . Może podpisz się imieniem i nazwiskiem to wtedy podyskutujemy hm ? To że latają i nikomu krzywdy nie robią to znaczy że trzeba je zabić hm ? .. Żenada komentarz

:( 26.08.2026 21:42
„Tez mam psa” i ja tez mam psa! Od kilku lat pilnuje żeby nie zwiał a ma tak silny instynkt, ze moment nieuwagi/błędu i moze sie wydostać z poseji, może się zerwać smycz, obroża - COKOLWIEK ! Oby „szkoda słów” pies nigdy nie uciekł bo do póki nie znajdzie sie sprawca może skoczyć jak ten…. Ludzie ! Odrobina empatii, odrobina….

SprawiedliwośćDlaRocky’ego! 26.08.2026 21:34
Aha. Czyli trzeba zabić zwierzę. Nie ma innych metod, np. Zgłosić na policję, porozmawiać z właścicielem jeśli incydent się powtarza etc. Jeśli ktoś uważa, że w takiej sytuacji należy sięgnąć po nóż i zadźgać niewinne zwierzę, które cierpi w męczarniach wiele godzin aż ostatecznie kona TO JEST TAKIM SAMYM ZWYRODNIALCEM JAK SPRAWCA!

Szkoda słów 26.08.2026 12:30
Też mam psa, może to okrutne, ale ''pies wydostał się z posesji i został znaleziony po pewnym czasie'' - to zwierzę było pod ich opieką, a oni mieli je gdzieś. Nie ma co szukać tu winnego, tylko zajmować się swoimi zwierzętami, a nie puścić samopas po wsi. Latający samotny pies wolno to też jest niebezpieczna sytuacja dla a) innych zwierząt, b) dzieci, które mogą się np szybko przemieszczać na rolkach czy rowerze i być dla zwierzęcia ''interesujace''. Proszę właścicieli o zajęcie się swoimi zwierzętami, które wam zostały w ramach SPRAWIEDLIWOŚCI DLA ROKIEGO.

Nikol Kaletka 26.08.2026 21:54
O widzę, że jeden z tych ,,życzliwych,, sąsiadów się odpalił :) Może podpisz się imieniem i nazwiskiem to podyskutujemy. Zapytam jeszcze raz , to że biegają i nikomu krzywdy nie robią to znaczy że trzeba go zabić ?

Ostatnie komentarze
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama