Domaga się szczegółowych informacji m.in. na temat przebiegu interwencji, statusu pobytowego mężczyzny oraz działań podjętych przez służby.
O wydarzeniach w Sławięcicach informowaliśmy już w środę. Przeczytacie o tym TUTAJ.
1 września po godz. 19 do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Kędzierzynie-Koźlu wpłynęło zgłoszenie dotyczące agresywnie zachowującego się mężczyzny w rejonie ul. Sławięcickiej.
Według relacji świadków interwencję poprzedziła seria niebezpiecznych zdarzeń. Jeden z mężczyzn miał wejść do samochodu nauki jazdy, w którym znajdowały się dwie kobiety. Później na ul. Sławięcickiej, w rejonie kościoła i skrzyżowania z ul. Josepha von Eichendorffa, doszło do szarpaniny dwóch mężczyzn. Zajście rozgrywało się na jezdni i spowodowało utrudnienia w ruchu. Ostatecznie jeden z uczestników zaczął uciekać przed policjantami, wbiegł do parku i wskoczył do Kanału Młynówki. Na miejscu interweniowały policja, straż pożarna i zespół ratownictwa medycznego.
Jak wcześniej informowaliśmy, według nieoficjalnych ustaleń uczestnikami zajścia mogli być obywatele Kolumbii. Policja nie potwierdziła jednak dotychczas oficjalnie tej informacji. Nie ma również oficjalnego potwierdzenia, że którykolwiek z mężczyzn znajdował się pod wpływem narkotyków lub innych środków odurzających. Na podstawie samych nagrań nie można tego przesądzić.
Sceny na głównej drodze
Do sprawy odniósł się radny Tomasz Scheller. W opublikowanym materiale opisał przebieg wydarzeń, powołując się na informacje, które do niego dotarły. Według radnego około 30-letni mężczyzna ma być obywatelem Kolumbii i przedstawiać się imieniem Jorge. Tomasz Scheller zwrócił uwagę zarówno na zajście przy samochodzie nauki jazdy, późniejszą szarpaninę na ul. Sławięcickiej, jak i ucieczkę przed policją zakończoną skokiem do Kanału Młynówki.
Radny podniósł również kwestię tego, czy mężczyzna przebywa w Polsce legalnie oraz czy podczas wydarzeń znajdował się pod wpływem środków odurzających. Są to jednak na obecnym etapie informacje i przypuszczenia przedstawione przez radnego, a nie ustalenia oficjalnie potwierdzone przez policję.
- Czekam na wyjaśnienia, bo tak nie może być, że takie rzeczy dzieją się w biały dzień, na głównych ulicach naszego osiedla. Czujemy się w związku z tym niebezpiecznie, jest mnóstwo niedopowiedzeń - mówi Tomasz Scheller.
Radny składa pilną interpelację
Na nagraniu się nie skończyło. Tomasz Scheller skierował również obszerną, liczącą 30 pytań interpelację dotyczącą „zapewnienia bezpieczeństwa i porządku publicznego w Sławięcicach po zdarzeniach z udziałem mężczyzny, który według przekazanych informacji jest obywatelem Kolumbii, oraz osób z nim powiązanych”.
Pismo zostało skierowane do starosty powiatu oraz komendant powiatowej policji.
Radny chce przede wszystkim wiedzieć, czy tożsamość mężczyzny została ustalona i potwierdzona oraz czy sprawdzono legalność jego pobytu na terytorium Polski. Pyta również, czy o sprawie została powiadomiona Straż Graniczna i czy zachodzą podstawy do podjęcia przez nią dalszych czynności.
Scheller domaga się także informacji o tym, jak policja zakwalifikowała poszczególne zachowania mężczyzny – wejście do obcego samochodu, udział w szarpaninie na jezdni, blokowanie ruchu oraz późniejszą ucieczkę.
W interpelacji znalazły się pytania o ewentualne postępowanie karne lub postępowanie w sprawie o wykroczenie, a także o to, czy mężczyzna został przebadany na zawartość alkoholu i obecność środków odurzających. Radny chce również wiedzieć, co stało się z nim po zakończeniu interwencji – czy został zwolniony, przewieziony do szpitala, policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych bądź przekazany innej służbie lub placówce.
Pytania o osoby, które miały pojawić się na miejscu
Osobna część interpelacji dotyczy innych osób, które - według informacji przekazanych radnemu - miały pojawić się podczas policyjnej interwencji.
Scheller twierdzi, że osoby te miały zadeklarować policjantom, że pójdą po dokumenty mężczyzny, jednak później już nie wróciły. Radny pyta więc, czy zostały wylegitymowane, czy ustalono ich tożsamość i obywatelstwo oraz czy – jeśli wymagała tego sytuacja - zweryfikowano ich status pobytowy.
Chce też wiedzieć, czy po tym, gdy osoby te miały nie wrócić z dokumentami, policja podjęła dalsze działania w celu ich identyfikacji lub przekazała informacje Straży Granicznej.
Również te okoliczności pochodzą na razie z relacji przedstawionej przez radnego i wymagają potwierdzenia przez policję.
Radny pyta o bezpieczeństwo w powiecie
Interpelacja wykracza poza samo zdarzenie z 1 września. Radny zwraca się także o przedstawienie zbiorczych danych dotyczących interwencji z udziałem obywateli państw trzecich na terenie powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego w 2025 roku oraz od początku 2026 roku.
Pyta, w ilu przypadkach stwierdzono brak ważnego tytułu pobytowego oraz ile spraw zostało przekazanych Straży Granicznej.
Scheller chce również uzyskać informacje, czy dzielnicowy właściwy dla Sławięcic otrzymywał wcześniej sygnały dotyczące zakłócania porządku w rejonie wskazywanym przez mieszkańców oraz jakie działania podejmowano w związku z takimi zgłoszeniami.
Wśród 30 pytań znalazły się również kwestie dotyczące współpracy powiatu z policją i Strażą Graniczną, procedur stosowanych podczas interwencji wobec cudzoziemców, kosztów akcji służb oraz możliwości czasowego zwiększenia liczby patroli Straży Miejskiej w Sławięcicach.
- Nie wnoszę o ujawnienie danych osobowych mężczyzny ani innych osób uczestniczących w zdarzeniu. Oczekuję natomiast rzetelnej informacji, czy prawidłowo ustalono tożsamość osób w zakresie wymaganym przebiegiem interwencji, zweryfikowano legalność pobytu mężczyzny, zapewniono właściwą współpracę Policji ze Strażą Graniczną oraz zastosowano obowiązujące procedury - podkreślił Tomasz Scheller w interpelacji.
Do sprawy będziemy wracać po uzyskaniu odpowiedzi policji oraz pozostałych instytucji, do których skierowane zostały pytania.


Napisz komentarz
Komentarze