Marsz odbył się 19 września. Jego uczestnicy wyruszyli z Kędzierzyna-Koźla i przeszli przez Raszową, Łąki Kozielskie oraz Lichynię, kończąc wędrówkę na Górze św. Anny. Łącznie pokonali 23 kilometry.
Dziś trasę tę można przemierzyć spokojnie, rozmawiając i podziwiając okolicę. Ponad sto lat temu te same tereny były jednak areną dramatycznych wydarzeń III powstania śląskiego.
Szczególne znaczenie miał Kędzierzyn, przede wszystkim ze względu na znajdujący się tutaj strategiczny węzeł kolejowy. W 1921 roku o miasto, dworzec i jego okolice toczyły się ciężkie walki. Powstańcze pozycje znajdowały się również w rejonie Łąk Kozielskich, natomiast 2 czerwca w okolicach Lichyni doszło do jednego z krwawych starć na tym odcinku frontu.
Celem marszu była Góra św. Anny – miejsce największej i jednej z najbardziej znanych bitew III powstania śląskiego. Walki w tym rejonie rozpoczęły się 21 maja 1921 roku i należały do najcięższych w całym powstaniu.
W koszulkach z Adamem Beniszem
Podczas tegorocznego marszu uczestnicy mieli na sobie koszulki z wizerunkiem Adama Benisza, postaci związanej zarówno z III powstaniem śląskim, jak i z walkami o Kędzierzyn.
Benisz był uczestnikiem powstania i oficerem pułku katowickiego. Później pełnił funkcję komendanta garnizonu w Kędzierzynie i uczestniczył w obronie miasta podczas walk w czerwcu 1921 roku. Po latach opisał wydarzenia związane z walkami o Kędzierzyn.
Jak podkreślają członkowie stowarzyszenia, umieszczenie jego wizerunku na koszulkach miało przypomnieć zarówno samego powstańca, jak i historię miejsc, przez które prowadziła trasa marszu.
Po drodze uczestnicy spotykali mieszkańców i spacerowiczów. Wizerunek Benisza na koszulkach wzbudzał zainteresowanie i stawał się okazją do krótkich rozmów o historii regionu.
Znicze na powstańczych mogiłach
Marsz miał również wymiar pamięci i zadumy. Przy powstańczych mogiłach uczestnicy zatrzymywali się, zapalali znicze i wspólnie się modlili.
Towarzyszył im Damian Kaniak, który podczas wędrówki przybliżał historię powstań śląskich oraz wydarzeń rozgrywających się w 1921 roku na terenach, przez które prowadziła trasa.
Po pokonaniu 23 kilometrów grupa dotarła na Górę św. Anny. Uczestnicy odwiedzili tam Muzeum Czynu Powstańczego, a później spotkali się przy ognisku. Był czas na odpoczynek, rozmowy i podsumowanie całodniowej wędrówki.
Dla Stowarzyszenia Patriotyczny Kędzierzyn-Koźle marsz ma przede wszystkim służyć zachowaniu pamięci o wydarzeniach sprzed ponad wieku i ludziach, którzy brali w nich udział.
– Chcieliśmy zrobić coś prostego. Przypomnieć człowieka, przypomnieć wydarzenia i historię miejsca, w którym żyjemy – podkreślają członkowie stowarzyszenia.
23 kilometry dla uczestników oznaczały jeden dzień marszu. Jednocześnie prowadziły przez miejsca będące częścią znacznie większej historii Górnego Śląska i ziemi kozielskiej.



Napisz komentarz
Komentarze