To jeden z tych okazów, o których marzą miłośnicy wędkarstwa karpiowego w całej Polsce. Niewykluczone, że jest to również jeden z największych karpi tej odmiany złowionych w kraju w 2026 roku.
Wszystko wydarzyło się w nocy z 18 na 19 października. Tomasz Janik wraz z ojcem wybrał się na długo wyczekiwany wędkarski wyjazd na łowisko Gajdowe w Centawie, niedaleko Strzelec Opolskich. Panowie zajęli stanowisko numer 9, nie przypuszczając, że już pierwszej nocy spotka ich tak ogromna niespodzianka.
Około godziny pierwszej Tomasza obudził dźwięk sygnalizatora brań. Początkowo nic nie wskazywało na to, że na końcu zestawu znajduje się prawdziwy gigant.
- Branie było delikatne. Po podniesieniu wędki myślałem, że to nie będzie wielka sztuka. Jednak kiedy ryba wypłynęła na powierzchnię jakieś 15–20 metrów ode mnie i zobaczyłem ją po raz pierwszy, powiedziałem do taty: „Tato, to albo ta rekordowa ryba Bastek, albo delikatnie mniejszy Artek” - wspomina Tomasz Janik.
Dla osób niezwiązanych z wędkarstwem imiona te mogą brzmieć zagadkowo. Jednak wśród karpiarzy odwiedzających Gajdowe są doskonale znane. Bastek i Artek to dwa wyjątkowo duże karpie żyjące w zbiorniku. Wielu wędkarzy przyjeżdża tam właśnie z nadzieją na spotkanie z którymś z tych legendarnych okazów.
Walka z gigantem i spełnione marzenie
Hol trwał długo, a potężna ryba nie zamierzała łatwo się poddać. Tomasz musiał wykazać się cierpliwością i opanowaniem. W końcu, przy pomocy ojca, udało się bezpiecznie podebrać karpia.
- Ryba naprawdę świetnie walczyła. Gdy tata podebrał ją podbierakiem i próbowaliśmy wyjąć ją z wody w specjalnym worku do ważenia i przechowywania ryb, już wiedziałem, że to Bastek! - opowiada podekscytowany wędkarz.
Pozostało jeszcze ważenie. Wskazanie wagi sprawiło, że emocje sięgnęły zenitu. Urządzenie pokazało 38,2 kg. Po odjęciu 1,8 kg, czyli masy worka, okazało się, że karp waży dokładnie 36,4 kg!
- Spełniłem swoje wędkarskie marzenie! - przyznaje Tomasz.
Wyjątkowe znaczenie miało również to, że w tych niezapomnianych chwilach towarzyszył mu tata. Wspólna wyprawa zakończyła się sukcesem, który z pewnością na długo pozostanie w pamięci obu wędkarzy.
O wielkim połowie zrobiło się głośno
Informacja o złowieniu Bastka szybko zaczęła rozchodzić się w środowisku karpiowym. Następnego dnia na łowisko przyjechał jego właściciel, aby osobiście pogratulować Tomaszowi wyjątkowego osiągnięcia.
Na tym jednak nie koniec. Zdjęcie mieszkańca Kędzierzyna-Koźla z imponującym karpiem zostało udostępnione przez Karp Max, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich serwisów poświęconych wędkarstwu karpiowemu, a także przez platformę Bookingfish, umożliwiającą rezerwowanie pobytów na łowiskach w Polsce i Europie.
- To dla mnie naprawdę ogromne wyróżnienie. Tym bardziej że prawdopodobnie jest to rekordowy karp lustrzany złowiony w Polsce w tym sezonie. Podkreślam, że chodzi o ten sezon - zaznacza Tomasz.
Choć wynik 36,4 kg należy uznać za znakomity, ewentualne ustanowienie rekordu sezonu 2026 w kategorii karpi lustrzeni wymaga jeszcze porównania z innymi udokumentowanymi połowami.
Czym wyróżnia się karp lustrzeń?
Karp lustrzeń, nazywany również karpiem lustrzanym, to jedna z hodowlanych odmian karpia pospolitego. Od karpia pełnołuskiego różni się przede wszystkim wyglądem. Większa część jego ciała jest pozbawiona łusek, a pozostałe są duże, błyszczące i rozmieszczone nieregularnie, często wzdłuż grzbietu i boków.
Co ciekawe, układ łusek jest charakterystyczny dla poszczególnych osobników. Dzięki temu doświadczeni karpiarze mogą rozpoznawać konkretne ryby, nawet jeśli zostaną ponownie złowione po kilku latach. Stąd właśnie zwyczaj nadawania imion największym okazom, takim jak Bastek czy Artek.
Karpie potrafią osiągać imponujące rozmiary, ale osobniki przekraczające 30 kilogramów należą do wyjątkowych zdobyczy. Ich wyholowanie wymaga nie tylko odpowiedniego sprzętu, lecz także doświadczenia, cierpliwości i odrobiny szczęścia.
Jak ogromną rybę złowił Tomasz, najlepiej pokazuje porównanie z krajowym rekordem. Jeden z najwyższych udokumentowanych wyników w Polsce należy do Karola Chojeckiego, który 24 października 2024 roku na Jeziorze Miłoszewskim na Kaszubach złowił karpia ważącego 39,6 kg i mierzącego 105 cm. Odnotowano go jako rekord Polski bez rozróżnienia na odmiany ułuszczenia.
Oznacza to, że karp złowiony przez mieszkańca Kędzierzyna-Koźla był lżejszy od tego rekordowego okazu zaledwie o 3,2 kg.
Łowisko Gajdowe, na którym Tomasz przeżył swoją niezwykłą przygodę, ma powierzchnię około 8,5 hektara. Zbiornik położony jest w otoczeniu lasów, a jego głębokość dochodzi do 2,5 metra. Od lat przyciąga karpiarzy, którzy liczą na spotkanie z największymi mieszkańcami akwenu.
Dla Tomasza Janika najważniejsze nie są jednak rekordowe zestawienia, lecz emocje towarzyszące złowieniu wymarzonej ryby. Jedno delikatne branie w środku nocy zamieniło zwykły wędkarski wyjazd z tatą w przygodę życia. I trudno wyobrazić sobie piękniejsze spełnienie wędkarskiego marzenia.



Napisz komentarz
Komentarze