Reklama
niedziela, 17 maja 2026 16:16
Reklama
Reklama
Reklama

Nowa płyta kilera. 20 piosenek podsumowujących 20-lecie działalności muzycznej

Zróżnicowana, pełna gości, niosąca radość i pozytywne przesłanie, ale i odrobinę buntu – taka jest najnowsza płyta kilera pt. „Zanim odejdę”, która ukazała się 1 maja. Rafał Pulkowski na co dzień jest dziennikarzem "Lokalnej" i pasjonatem fotografii, po godzinach zaś muzykiem, producentem muzycznym i didżejem.
Nowa płyta kilera. 20 piosenek podsumowujących 20-lecie działalności muzycznej

- Jak zaczęła się twoja przygoda z muzyką?

- W moim domu od zawsze była muzyka i sprzęt muzyczny. Każdy z członków rodziny słuchał innych gatunków, a ja będąc najmłodszym, pochłaniałem to wszystko. Kiedy miałem pięć lat, dostałem pierwszy keyboard, na którym uczyłem się grać. W połowie lat dziewięćdziesiątych miałem komputer do gier Amiga 600, na którym był program do komponowania muzyki i strasznie się w to wkręciłem. Zamiast grać w gry, układałem melodyjki - oczywiście metodą prób i błędów, bo nie miałem o tym bladego pojęcia - miałem zaledwie kilka lat. I to chyba były moje pierwsze kroki.

- Na początku tworzyłeś tyko hip-hop. A teraz? Trudno określić twoją twórczość i wrzucić do jednego worka.

- Zaczynałem od hip-hopu, bo to najłatwiej stworzyć w domowych warunkach. Później doszło reggae i R&B. Z czasem dochodziły jakieś dziwne podgatunki. Prawda jest taka, że te podgatunki wymyślili dziennikarze, żeby sobie opisywać różne rzeczy. Muzyka to muzyka. Nie dzielę jej na gatunki. Dla reggae'owców byłem za bardzo hiphopowy, a dla hiphopowców za mało hiphopowy. Lubię różne style i to chyba słychać na mojej nowej płycie.

- No właśnie. Nowa płyta zaczyna się dość ostro, rockowo. W takich klimatach też się dobrze czujesz?

- Pierwsza piosenka na płycie została zrobiona z przymrużeniem oka. To właściwie jest sam refren, z którego zrobiłem intro. Ale tak, to jest też klimat, w którym chciałbym kiedyś nagrać całą płytę.

- Dla żartów chyba jest też nagrana ostatnia piosenka na płycie? W jakim jest języku?

- A to długa historia. W tej piosence śpiewam po polsku, natomiast Struna w języku hmmm… struniasto-flamencko-portorykańskim (ha, ha, ha).

- Struna, czyli Damian Surow pojawia się w wielu piosenkach jako współautor muzyki i gitarzysta. Ale są też inni goście.

- Płyta „Zanim odejdę” to wspólne dziecko tych osób, które przyłożyły do niej w jakimś stopniu rękę. Struna pomógł mi skomponować kilka podkładów, nagrał gitary do większości utworów, w kilku piosenkach udzielił się też wokalnie. Tak samo Rafał Nosal, który również skomponował kilka dźwięków, nagrał gitary i wokale. Prawie pół płyty powstało też przy współpracy z meksykańskim duetem producentów LionRiddims, którzy tworzą świetny reggae’owy klimat.

- Na okładce można zobaczyć kilka zagranicznych nazwisk. Kim są ci ludzie?

- Abel Omondia, czyli N’Swagga pochodzi z Afryki, ale od dziesięciu lat mieszka we Włoszech. Zaprosiłem go do Polski na kilka dni, ugościłem i nagraliśmy wspólnie kilka utworów. Jeden trafił na moją płytę. Kolejny obcokrajowiec to Artashes Bayoran, czyli Arci – Ormianin mieszkający ponad 20 lat w Polsce, dokładnie w Krapkowicach. Mówi i śpiewa po polsku (także po angielsku i ormiańsku), ale słychać bałkański akcent i to mnie w nim urzekło. Jest jeszcze Nicols Ribier, czyli Frenchman – pół Francuz, pół Polak – mieszka w Poznaniu. Ogólnie jest raperem i wokalistą, ale na tej płycie udzielił się jako DJ, robiąc remiks jednego z utworów. Są też producenci: SoulFyah z Niemiec, Hype z USA oraz David Monzta z Hiszpanii.

- Tytuł płyty w obecnej sytuacji jest dość przytłaczający. To zamierzone?

- Nie. Tytuł wymyśliłem w 2015 roku, kiedy pracowałem nad płytą „Szary człowiek i może”. Wtedy też nagrałem piosenkę pod tytułem „Zanim odejdę”, ale postanowiłem zostawić ją na później, aby znalazła się na nowej płycie.

- Pomijając imprezowe piosenki, to większość tekstów jest bardzo osobista. Zawsze opisujesz to, co widzisz i czujesz?

-  Wiesz, to jest taki rodzaj muzyki, gdzie opisuje się swoje przeżycia, spostrzeżenia i przemyślenia. To nie jest pop, w którym 99 procent tekstów jest o tym, że ktoś ma ładne oczy. Co prawda nie jestem ziomkiem z bloku i nie nawijam o ulicy, nie użalam się nad sobą i nie używam wulgaryzmów jako przecinków. Wychowywałem się na małym osiedlu i pomimo małych rodzinnych dramatów miałem dość spokojne dzieciństwo.

- W kilku piosenkach zwracasz się do Boga i opowiadasz o wierze, ale w jednej piosence mówisz, że nie chodzisz do kościoła, bo nie wierzysz w instytucje.

- Kiedy jestem głodny, to nie idę od razu do restauracji. A jeśli chcę porozmawiać z kimś, kto jest bardzo daleko, to nie wyjeżdżam nagle za nim za granicę. Są inne sposoby. Kościół nie jest domem Boga, mogę z nim rozmawiać w każdym miejscu.

- W utworze „Korony z głów” poruszyłeś temat koronawirusa i sytuacji politycznej.

- Właściwie to głównie sytuacji politycznej, która mnie bardzo zbulwersowała. Ale w tym temacie wszystko już powiedziałem w tej piosence.

- Gdzie będzie można nabyć płytę?

- Zainteresowanych zapraszam na mój fanpage na Facebooku – kiler. Tam znajdziecie szczegółowe informacje.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: twTreść komentarza: nie ma to jak promować pochdną syfuData dodania komentarza: 17.05.2026, 10:21Źródło komentarza: W Kędzierzynie-Koźlu ma powstać nowa trasa rowerowa wzdłuż Kanału GliwickiegoAutor komentarza: RefleksjaTreść komentarza: Jedno z ostatnich miejsc gdzie można zaznać natury i spokoju i też chcecie je zniszczyć? Najpierw zezwolenie na działalność złomowiska obok lasu, teraz osiedle mieszkaniowe. Zbudowanie nowej obwodnicy, a ostatnio wielka wycinka drzew... Jeszcze Wam mało?! Władze Miasta, Zostawcie to miejsce w Spokoju!Data dodania komentarza: 17.05.2026, 00:23Źródło komentarza: W Kędzierzynie-Koźlu ma powstać nowa trasa rowerowa wzdłuż Kanału GliwickiegoAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Ciekawe ile drzew zetną? Albo czy zaasfaltują zabytkową kostkę brukową, która jeszcze się tam ostała. Szlag mnie triafia jak słyszę, że miasto chce coś upiększać. Potrafią tylko ciąć drzewa i asfaltować. Niech ich ręka Boska broni!Data dodania komentarza: 17.05.2026, 00:05Źródło komentarza: W Kędzierzynie-Koźlu ma powstać nowa trasa rowerowa wzdłuż Kanału GliwickiegoAutor komentarza: WędkarzTreść komentarza: Ze zdjęcia myślałem że będzie nowy kanał. A tu aż ścieżka rowerowa z nikąd do nikąd.Data dodania komentarza: 16.05.2026, 21:30Źródło komentarza: W Kędzierzynie-Koźlu ma powstać nowa trasa rowerowa wzdłuż Kanału GliwickiegoAutor komentarza: BzyczekTreść komentarza: Bardzo dobry pomysł czekający na realizację już ponad 50 lat.Data dodania komentarza: 16.05.2026, 17:55Źródło komentarza: W Kędzierzynie-Koźlu ma powstać nowa trasa rowerowa wzdłuż Kanału GliwickiegoAutor komentarza: KoźlaninTreść komentarza: Władzunia zaczyna przesadzać z tymi ścieżkami rowerowymi. Czemu nie zajmują się tym co rozwija każde miasto a więc pozyskiwaniem inwestorów którzy lokalnie płacą podatki a także tworzą miejsca pracy których tu w tym miasteczku brakuje. Podobnie jest w sferze mieszkaniowym brak lokali czynszowych dla społeczeństwa Polskiego tu lokalnego. To są przedwyborcze obiecanki pani Nowosielskiej nie zrealizowane... Czas pożegnać tę panią która zamienia w ruinę to miasteczko.Data dodania komentarza: 16.05.2026, 17:42Źródło komentarza: W Kędzierzynie-Koźlu ma powstać nowa trasa rowerowa wzdłuż Kanału Gliwickiego
umiarkowane opady deszczu

Temperatura: 13°C Miasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 15 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna