niedziela, 9 sierpnia 2026 07:38
Reklama
Reklama
Reklama

Ta część naszego miasta była gospodarczym sercem całego regionu

Mieliśmy już okazję się przekonać, że Narodowe Archiwum Cyfrowe to istna kopalnia starych zdjęć przedstawiających również nasze miasto. Archiwalne fotki sprzed wieku dowodzą, że niegdyś dzielnica portowa naszego miasta była prężnie rozwijającym się ośrodkiem gospodarczym.
Ta część naszego miasta była gospodarczym sercem całego regionu
Foto: NAC

Autor: Śląska Fabryka Celulozy (Schlesische Sulfit-Cellulose-Fabrik Feldmühle)

Historia Portu Koźle sięga końca XVIII wieku, kiedy to w trójkącie Tarnowskie Góry – Królewska Huta (obecny Chorzów) – Gliwice udało się odkryć duże złoża węgla oraz innych kopalin, co doprowadziło do powstania w tym rejonie licznych kopalń oraz zakładów hutniczych. Popyt na surowce z Górnego Śląska zgłaszany przez inne regiony wymagał stworzenia nowych kanałów transportowych.

Na pomysł wybudowania kozielskiego portu wpadł Friedrich Wilhelm von Reden – minister w pruskim rządzie, szczególnie zasłużony dla rozwoju przemysłu na Górnym Śląsku. Wymyślił on budowę drogi wodnej z Zabrza do Koźla, znanej dziś pod nazwą Kanału Kłodnickiego, jak również port w Koźlu. W rekordowym dla portu 1852 roku, przeładowano w nim 100 tysięcy ton towarów, głównie węgla oraz wyrobów hutniczych.

W ostatniej dekadzie XIX wieku port zmienił lokalizację – przeniesiono go o pół kilometra. Zaraz potem, na przełomie XIX i XX wieku, powstały trzy potężne baseny portowe. Sam obiekt dorobił się wówczas miana portu przeładunkowego ściśle związanego z kolejowym węzłem w Kędzierzynie, posiadającym również własną stację kolejową. Szybko okazało się, że rocznie port może obsługiwać nawet 10 tysięcy barek.

Znaczenie portu w Koźlu zaczęło maleć wraz z ukończeniem w 1939 roku budowy równoległego do Kłodnickiego Kanału Gliwickiego. Podczas II wojny światowej instalacje portowe doznały znaczących szkód, niemniej udało się je odbudować i przywrócić działalność portu.

Po wojnie, gdy tereny portowe przeszły na własność Państwa Polskiego wysyłano stąd do Szczecina węgiel, a w drodze powrotnej transportowano na Śląsk szwedzką rudę żelaza. W pierwszej połowie lat osiemdziesiątych, gdy znacznie zmniejszyła się głębokość Odry na jej środkowym odcinku port zaczął przeżywać kryzys, a jego ostateczny upadek nastał po przemianach zapoczątkowanych w 1989 roku.

W sąsiedztwie portu w 1892 r. na terenie obecnego zakładu powstała Śląska Fabryka Celulozy (Schlesische Sulfit-Cellulose-Fabrik Feldmühle), która była największym zakładem w całym powiecie. W 1920 r. stała się ona własnością koncernu Zelstofffabrik Waldhof z Mannheim. Rozbudowała się wtedy znacznie, powiększając swój teren przez zakup sąsiednich nieruchomości. W ciągu kilku lat zakłady kozielskie osiągnęły produkcję roczną rzędu 45 tys. ton masy celulozowej. Niebawem, dzięki inwestycjom w park maszynowy, dzienna produkcja papieru osiągnęła pułap 125 ton. Pomimo kryzysu ekonomicznego w latach 1929-1933 fabryka rozwijała się nadal, produkując pergamin, papier pakowy i doskonałej jakości ligninę. Przed wybuchem II wojny światowej zatrudnienie w Zelstofffabrik Waldhof Werk Cosel wyniosło 2 000 osób. Produkty eksportowano m.in. do Wielkiej Brytanii, USA i Chin. Zakłady papiernicze w Koźlu Porcie funkcjonowały prawie do końca II wojny światowej.

W 1945 r., po zajęciu Koźla przez Armię Czerwoną, wyposażenie fabryki zostało wywiezione do ZSRR. Na wschód przetransportowano praktycznie wszystko, co tylko dało się zdemontować. Łącznie z zegarem na zakładowej wieży. Aby wydobyć niektóre z maszyn, wyburzano nawet ściany. Dopiero po kilku miesiącach to, co pozostało z dawnych zakładów Celluloze-Fabrik Feldmühle, przekazano władzom polskim, które w zaistniałej sytuacji mogły zapomnieć o produkcji papieru.

W 1960 r. Ministerstwo Przemysłu Ciężkiego powołało do życia Fabrykę Urządzeń Papierniczych w budowie w Koźlu Porcie. Rozpoczęły się prace adaptacyjne i remontowe obiektów dawnej fabryki celulozy i papieru. Wreszcie w 1962 r. Fabryka Urządzeń Papierniczych (FUP) uruchamia produkcję maszyn oraz urządzeń linii technologicznych do wytwarzania i uszlachetniania płyt drewnopochodnych.

Pierwsze wyprodukowane maszyny wysłano do ZSRR. W 1969 r. Ministerstwo Przemysłu Ciężkiego dokonało formalnej zmiany nazwy przedsiębiorstwa. Od tej chwili nosiło ono nazwę Kozielska Fabryka Maszyn KOFAMA. W 1970 r. asortyment produkcji poszerzono o maszyny do wytwarzania farb i lakierów. Najlepszy okres działalności to lata 70. i początek lat 80., kiedy to około 80 proc. produkcji fabryki eksportowano m.in. do ZSRR, Bułgarii, Rumunii, Turcji, na Węgry i do wielu innych krajów. W tym czasie zatrudnienie wynosiło ponad 900 osób.

W 1976 r. KOFAMA przejęła wydział odlewniczy w Raciborzu, co związane było z dużym udziałem odlewów w produkowanych maszynach. Pod koniec lat 80. w wyniku załamania gospodarki i ograniczenia inwestycji nastąpiło lawinowe wycofywanie się odbiorców ze złożonych zamówień. W związku ze zmianami ustrojowymi zerwana została współpraca z rynkiem wschodnim. Nastąpił bardzo trudny okres w dziejach zakładu.

By umożliwić dalszą działalność w zmienionych już warunkach ustrojowych, przeprowadzono restrukturyzację przedsiębiorstwa. Zlikwidowano wydział odlewni, szkołę przyzakładową oraz ograniczono zatrudnienie. Ze względu na brak zapotrzebowania na produkowane maszyny dla przemysłu płyt drewnopochodnych i chemii podjęto działania, które miały na celu poszerzenie oferty produkcyjnej. Uruchomiono zatem produkcję maszyn i urządzeń do klasyfikacji i wzbogacania kopalin, w szczególności węgla kamiennego i rudy miedzi.

W 1995 r. Ministerstwo Przekształceń Własnościowych dokonało przekształcenia zakładu w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością należącą do Skarbu Państwa. W latach 1995-1997 przeprowadzono kolejny etap restrukturyzacji firmy. Ograniczono zatrudnienie w grupie pracowników umysłowych i pomocniczych, a także zredukowano majątek spółki.

W lipcu 1997 r. KOFAMA została bardzo poważnie zniszczona przez katastrofalną powódź. Praktycznie cały zakład znalazł się pod wodą, która w tym miejscu osiągnęła poziom około trzech metrów. Po około miesiącu rozpoczął się powrót do normalnego funkcjonowania. Wyremontowany park maszynowy nie odzyskał jednak pełnej sprawności. Przez kilka kolejnych lat fabryka borykała się z trudnościami ekonomicznymi.

W 2002 r. KOFAMA uzyskała w firmie TÜV Hessen certyfikat potwierdzający wdrożenie Systemu Zarządzania Jakością zgodny z Normą ISO 9001 w zakresie projektowania, wytwarzania i zbytu maszyn i urządzeń dla przemysłu węglowego, przetwórstwa drzewnego i ochrony środowiska. W 2005 r. miało miejsce dokapitalizowanie firmy. Na podstawie wniosku o udzielenie pomocy publicznej, przeznaczonej na odzyskanie konkurencyjności, firma pozyskała wówczas 3,2 mln zł. Natomiast 30.12.2010 r. fabryka została sprywatyzowana, a 2.01.2012 r. przekształcona w spółkę akcyjną pod nazwą KOFAMA Koźle SA.

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Świetny artykuł, ale osobiście zacząłbym tak, uzupełniając niejako: Kędzierzyńskie Azoty powstały na przełomie lat 40/50 zeszłego wieku na kompletnej ruinie poniemieckich zakładów koncernu Interessen Gemeinschaft Farbenindustrie AG (pupularnie: IG Farben) w dzisiejszym Kędzierzynie-Koźlu (ów. niem.: Heydebreck O.S.; amer.: Blechhammer South) produkujących w czasie II Wojny Światowej głównie benzynę syntetyczną, materiały smarne, kauczuki syntetyczne, kwasy tłuszczowe, glicerynę i formaldehyd wykorzystywane w produkcji militarnej. Była to produkcja ówcześnie strategiczna dla Niemców szczególnie po utracie złóż naftowych w Rumunii. Zakłady te ulokowano właśnie tutaj, czyli w ówczesnych Wschodnich Niemczech jako terenie nieosiągalnym dla uderzeń dalekiego zasięgu drugiej strony konfliktu wojennego. Z tych samych powodów zakłady o podobnym profilu produkcji ulokowano po sąsiedzku – Oberschlesische Hydrierwerke Aktien Gesellschaft Blechhammer (ów. niem.: Blechhammer, amer.: Blechhammer North, obecnie pol.: Blachownia ) oraz Schaffgotsch Benzin Werke GmbH (ów. niem.: Odertal, obecnie pol.: Zdzieszowice). Ta produkcja to był jedynie epizod czasowy i tonażowy - nigdy nie osiągnięto tu założonych przez Niemców i tak nikłych zdolności produkcyjnych, gdyż układ sił zmienił się w momencie, w którym 15 Armia Powietrzna Stanów Zjednoczonych Ameryki uzyskała możliwość operowania z terenu Włoch omijając silną obronę przeciwlotniczą na terenie Niemiec z dotychczasowego kierunku hipotetycznego uderzenia z Wielkiej Brytanii. Od tego czasu zakłady te były systematycznie niszczone w formie intensywnych bombowych nalotów lotniczych, szczątkowo odbudowywane przez ówczesnych gospodarzy (Niemców) rękami niewolników, czyli jeńców wojennych a ostatecznie zniszczone. Nasze Azoty przyjęły największy ciężar uderzenia – trzynaście bombardowań, łącznie 4000t bomb. To były bardzo złe dni, również dla mieszkańców okolicznych wiosek, gdyż często zdarzyły się uchybienia celności bombardowań. Po zakończeniu działań wojennych pozostałości ówczesnych IG Farben (dzisiejsze Azoty) zostały kompletnie rozebrane i wywiezione przez Rosjan do ówczesnego Związku Radzieckiego. Został tu tylko gruz. Dzisiejsze Zakłady Azotowe Kędzierzyn, będące obecnie elementem Grupy Kapitałowej Azoty zbudowali od podstaw Polacy. Dla osób zainteresowanych szczególnie polecam klepnięcie w okienko frazy „wojna o benzynę”. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Zakłady Azotowe Kędzierzyn na starych fotografiach. Niektóre są niesamowite Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Potwierdzam i zgadzam się. Moim zdaniem najlepsza aranżacja kozielskiego Rynku, to stan z fontanną-muszlą, żywopłotami, drzewami, rozległymi nasadzeniami kwiatowymi i wolnostojącymi kwietnikami. Jest to tutaj na jednej z widokówek. Wcześniejszych aranżacji nie pamiętam. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:52 Źródło komentarza: Tak prezentowało się nasze miasto na kartkach pocztowych Autor komentarza: wieśniak z miasta Treść komentarza: Pięć pytań: 1) Kto kogo zmusił do zakupu czegokolwiek - przykłady? 2) Kto kogo okradł skoro już mowa o złodziejstwie - przykłady? 3) Dlaczego dzisiaj cena litra PB95 w detalu u naszego narodowego paliwowego czempiona wynosi 7,02PLN w Brzesku a w Polanicy – Zdrój 7,34PLN? 4) Gdzie można kupić Izerę (polski samochód osobowy)? 5) Kto jest wieśniakiem, a kto niedoukiem podstaw ekonomii? Z góry dziękuję. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:24 Źródło komentarza: Świerkot z karą blisko 12,5 mln zł od UOKiK. Spółka odwołała się do sądu Autor komentarza: tw Treść komentarza: No dzieciarnia dała czadu Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:58 Źródło komentarza: Zamiast tradycyjnego „Biegaj z Koziołkiem” postawili na dwa kółka! ZDJĘCIA Autor komentarza: Nina Treść komentarza: Przecież można od drugiej strony wejść bez bramy.. więc poco takie zamieszanie. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:40 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Marudne głupoty frustrata. W kozielskim parku ławek jest na tyle, że jeszcze nie zdarzyło mi się, aby nie było gdzie usiąść. Pokrzywy oczywiście są jako element ekosystemu, ale raczej w mikrej mniejszości, za to są nowe nasadzenia roślin niskopiennych – cały ten tydzień jeżdżą tam goście z paletopojemnikiem na pace i pompą spalinową, którzy podlewają te rośliny. Drzewa nie usychają, bo drzew się nie podlewa, co najwyżej walą się ze starości, bo mają po kilkaset lat, czyli więcej, niż ty komórek mózgowych, zdaje się. Nie marudź, ceń co jest, bo takie miejskie planty to luksus i ewenement i w dodatku bez biletowania (na razie?). Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:16 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna