Reklama
piątek, 3 lipca 2026 03:06
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama

Nasz czytelnik alarmuje! Zawyżona waga produktu na etykiecie

Sklepy spożywcze odwiedzamy przynajmniej 2-3 razy w tygodniu. Pragniemy zrobić szybkie i tanie zakupy, bez „niespodzianek”. Nie jest to jednak takie proste o czym przekonał się jeden z naszych czytelników, który we wtorek (6 grudnia) udał się do sklepu sieci Kaufland.
Nasz czytelnik alarmuje! Zawyżona waga produktu na etykiecie

Dość szybko zorientował się, że na etykiecie produktu widnieje wyższa waga niż miało to miejsce w rzeczywistości. 

„Zakupy w Kaufland - zaczynają nas rąbać na dziko. Pilnujcie się na każdym kroku!” - zaalarmował na swoim facebookowym profilu pan Maciej Krupa z Kędzierzyna-Koźla. 

- Mięso na szczęście zważyłem jeszcze w sklepie, na wadze awaryjnej przy samoobsługowych kasach. Jeszcze na miejscu wprowadzono do czytnika prawidłową wagę. Kierowniczka nie robiła wrażenia zaskoczonej i wręcz nie przyjmowała do wiadomości, że to ona, a nie producent (tu dodatkowo sygnowany logiem sklepu) odpowiada za to co sprzedaje. Sprawę zgłosiłem do Centrali i zażądałem wycofania mięsa ze sprzedaży, jednak mam wrażenie, że kabaret „Dudek” ze skeczem „Książka skarg i zażaleń” ma tu swoje odwzorowanie. Dokonałem wczoraj również adekwatnego wpisu na profilu sklepu pod jednym z ich postów. Podziękowali mi... - relacjonuje pan Maciej Krupa. 

Z poniższego zdjęcia wynika, że produkt powinien ważyć 1,38 kg. W rzeczywistości ważył 1,229 kg. Przy obecnych cenach mięsa jest to całkiem spora różnica. 

Pytanie, czy tego typu praktyki są aż tak surowo karane tylko w jedną stronę? Znana jest chociażby sytuacja, gdzie klient jednego z supermarketów już po zważeniu produktu dołożył sobie do opakowania owoców i po kilku minutach był na komisariacie.

Sklepy samoobsługowe to bowiem bardzo praktyczny wynalazek, tak jak i samoobsługowe kasy oraz wagi. To jednak również niemała pokusa, aby zważyć coś z korzyścią dla siebie. I właśnie tego spróbował jeden z klientów supermarketu w Zabrzu. Za warty 18 złotych przekręt na wadze, groziła mu kara 8 lat więzienia!

Prawdopodobnie wielu z nas zastanawia się teraz, czy kantowanie klientów przez sieci handlowe również jest tak bezwzględnie karane i czy zasygnalizowanym przez nas tematem zainteresuje się Inspekcja Handlowa? Tym bardziej, że tego typu przypadki nie należą do rzadkości i dotyczą wielu sklepów spożywczych.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Basia 16.10.2024 10:45
Witam, dzisiaj na wagę całkiem przypadkowo włożyłam twaróg Delikate.Na opakowaniu 0.5 kg na mojej wadze 473gramy,czy tak we wszystkich jest przypadkach???mogę 2,3 gramy zrzucić na całkiem nowa wagę której używam, no ale nie ponad 20gram

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Stanisław O. Treść komentarza: Ten pan w kapeluszu najbardziej się męczy z tymi przecinaniami. Wszędzie przecina. Ciężka i odpowiedzialna praca. Data dodania komentarza: 2.07.2026, 22:11 Źródło komentarza: Spółka Czysty Region zakończyła budowę kwatery odpadów nr 3. ZDJĘCIA Autor komentarza: Glanc Treść komentarza: Parkiet na wodzie, dobre, dobre. Ile wypite było??? Data dodania komentarza: 2.07.2026, 21:26 Źródło komentarza: Seniorzy z Koźla, Zdzieszowic, Krapkowic i Głogówka opanowali Moszczankę. ZDJĘCIA Autor komentarza: Ewa Treść komentarza: A co ludzie tylko na chlebie żyją, gdzie reszta? Otwórzcie jakiś porządny sklep. Data dodania komentarza: 2.07.2026, 20:20 Źródło komentarza: Chleb przez całą dobę i taniej niż w sklepie. Na osiedlu Kuźniczka rusza chlebomat Autor komentarza: tw Treść komentarza: Rozczuliła mnie ta historia Data dodania komentarza: 2.07.2026, 19:09 Źródło komentarza: Ayla połączyła Polskę i Turcję. Şükran i Marek są razem mimo dzielących kilometrów i tradycji Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Albo ja mam już chorobę Alzheimera, albo autor artykułu ma nieprawdziwe dane, co do basenu w Koźlu. Na basenie tym nigdy nie prowadzono żadnych rewitalizacyjnych prac budowlanych a basen nie popadł w żadną ruinę, tylko został pozostawiony bez opieki właścicielskiej, istotnie zarósł chwastami a następnie został w całości ROZEBRANY. Chronologii rozbiórki nie pamiętam, ale mogę powiedzieć, co rozebrano/zdemontowano: obiektywnie sprawny murowany budynek wejściowy na basen (kasa, magazyn sprzętu do wypożyczania; cirka 25-50m2), zabytkową stalową bramkę wyjściową pomiędzy budynkiem wejściowym a płotem szkoły Budowlanki, betonowe schody prowadzące od tego budynku na obiekt, obiektywnie sprawny murowany budynek kręgielni/przebieralni (cirka 300m2), płot stalowy wraz z bramą wjazdową od strony ul. Spółdzielców (planowanego targowiska), płot betonowy od strony Parku, sprawny i zadbany kort tenisowy (nawierzchnię asfaltową wraz z kilkumetrowym podwójnym ogrodzeniem stalowym), płot stalowy od strony PDKu, całą hydrofornię (infrastrukturę betonową i stalową), betonowe schody na górkę basenową, niecki basenowe wraz z betonową ślizgawką i pokryciem chodnikowym (górkę rozplantowano), drewnianą wieżę ratowniczą, wszystkie elementy stalowe - urządzenia gimnastyczne na tzw. ścieżce zdrowia, urządzenia gimnastyczne w okolicach Koziołka, drabinki, huśtawki, karuzele, słupki na boisku od strony Budowlanki i korcie, prysznice na górce basenowej, rurociągi - wszystkie chodniki (nawierzchnię płytową wraz z krawężnikami). Zostawiono tylko „Koziołka” zapewne dlatego, że to zabytek i ruszać nie wolno oraz kuty poniemiecki płot od strony Budowlanki. Nic się samo nie zrujnowało, rozebrano SPRAWNY TECHNICZNIE, ALE NIECO ZANIEDBANY obiekt. Nie wiadomo, kto to rozbierał, czyli ile z tego rozkradziono. Całość następnie zaorano, zabronowano i obsiano trawą. POZOSTAŁ CHICHOT HISTORII – zostawiono to, co Germanie zbudowali kilkaset lat wcześniej w celach wojennych, ale rozebrano to, co PRL zbudował dla sportu i rekreacji społeczeństwa. I aby było jeszcze śmieszniej – na tym pozostałym dużym trawniku przez kilka lat miejscowa polska ludność wesoło celebrowała przy kiełbasie, piwie i tanim pokazie pirotechnicznym „obronę Twierdzy Koźle”, czyli klęskę wojsk napoleońskich, które chciały przynieść wolność Polakom gnębionym między innymi tutaj, na rdzennie polskich ziemiach, przez państwo pruskie. Tylko w Polsce! Kurtyna! Data dodania komentarza: 2.07.2026, 17:36 Źródło komentarza: Dziś "Wodne oKKo", a dawniej „Azotor”. Przypomnijmy sobie stary obiekt. ZDJĘCIA Autor komentarza: :) Treść komentarza: Fajnie, dziękujemy Eliaszu :) Data dodania komentarza: 2.07.2026, 17:05 Źródło komentarza: Mural, który podkreśla tożsamość miejsca. Eliasz Kubica o swoim projekcie. ZDJĘCIA I FILM
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna