piątek, 31 lipca 2026 20:55
Reklama
Reklama
Reklama

Poród Alii odebrał szczęśliwy dziadek. Radość była ogromna

Takie sytuacje nie zdarzają się zbyt często, ale kiedy w rodzinie ma się tak uznanego i doświadczonego ginekologa jak Taher Ben Rhaiem, to pozostaje tylko się cieszyć, że długo wyczekiwana córeczka przyjdzie na świat otoczona szczególną opieką. Dlatego Marta i Rami Ben Rhaiem nawet nie brali pod uwagę, że poród ich ślicznej Alii będzie odbierał inny lekarz.
Poród Alii odebrał szczęśliwy dziadek. Radość była ogromna

Radość Tahera i jego żony Katarzyny z narodzin wnuczki jest ogromna, ponieważ pierwszy raz zostali dziadkami. Przy czym zaznaczyć należy, że Marta była pacjentką Tahera Ben Rhaiema, nim jeszcze poznała swojego przyszłego męża.

Alia urodziła się w kozielskim szpitalu 10 października. W listopadzie wygrała organizowany przez redakcję „Lokalnej” plebiscyt na Bobasa Miesiąca. Spotkaliśmy się z nią i jej wyjątkowymi rodzicami w piątek 15 grudnia. Szczęśliwa rodzina od kwietnia tego roku mieszka w Bierawie, wcześniej - przez 7 lat - żyli w Katowicach, gdzie Marta pracowała jako opiekunka w żłobku, a Rami studiował medycynę na Śląskim Uniwersytecie Medycznym w Katowicach. Właśnie robi specjalizację z ginekologii i wszystko wskazuje na to, że pójdzie w ślady taty.

Rodzina Ramiego Ben Rhaiema ma arabskie korzenie.

- Kiedyś była taka możliwość, by studiować w Związku Radzieckim, i tato, który jest Tunezyjczykiem, po zdanej maturze, pojechał tam na studia. Moja mama, która jest Polką, też studiowała w ZSRR i tak poznali się na pierwszym roku. Mama studiowała stomatologię, a tato ginekologię. W 1994 roku przyjechali do Polski. W 1996 roku przyszedłem na świat ja, w 1998 roku mój brat, a w 2003 roku drugi brat – opowiedział pokrótce historię swojej rodziny Rami, który wychowany w naszej kulturze, nie chciałby wracać na stałe w rodzinne strony. Ale na wakacje chętnie obiera ten kierunek.

- Jeszcze 15 lat temu, kiedy przeloty samolotem nie były tak popularne, to podróżowaliśmy do Tunezji samochodem i promem. Jechaliśmy do Marsylii lub Genui na prom, płynęliśmy całą dobę i potem jeszcze 300 km jechaliśmy w rodzinne strony. Więc jak podróżowaliśmy tam, to od razu na cały miesiąc – wspomina z sentymentem Rami.

Martę poznał 10 lat temu.

- Poznaliśmy się przez znajomych. W związku jesteśmy od prawie 8 lat. W sierpniu 2021 roku mąż się oświadczył, a już w lutym wzięliśmy ślub – opowiada Marta Ben Rhaiem.

Narodziny Alii spowodowały, że pokochali nową rzeczywistość jeszcze bardziej.

- Naszym największym marzeniem było mieć dziecko i mamy wymarzoną córeczkę. Teraz chcemy tylko zdrowia dla nas wszystkich, żebyśmy mogli cieszyć się życiem w trójkę – przyznają szczęśliwi rodzice.

Ukochana córeczka jest ich oczkiem w głowie. Spędzają z nią mnóstwo czasu. Lubią zwłaszcza wspólne spacery.

- Alia jest wesołą dziewczynką. Dużo uśmiecha się i gaworzy, szczególnie kiedy mówimy i uśmiechamy się do niej. Lubi leżeć na macie interaktywnej i oglądać zabawki zawieszone na pałąku – opowiada Marta Ben Rhaiem.

- Jest największym szczęściem, jakie mogło nas spotkać – dodaje szczęśliwa mama. Dziewczynka od samego początku potrzebowała dużo bliskości.

- Pierwsze 6 tygodni nie schodziła mi z rąk, włącznie ze spaniem w nocy, tak że było to bardzo duże wyzwanie dla mnie. Od dwóch tygodni sytuacja zaczęła się normować. Śpi z nami w łóżku, ale już nie na nas. Drzemki przesypia w swoim koszyczku Mojżesza, ale jeśli ma potrzebę, to drzemki kontaktowe z rodzicami również się pojawiają, co - nie ukrywamy - bardzo nas cieszy, bo kochamy te wspólne pobudki, uśmiechy, przytulasy i pogaduszki – opowiada Marta Ben Rhaiem.

Laureatka naszego konkursu to trzecia wnuczka w rodzinie Marty i pierwsza prawnuczka. Szczęśliwą prababcią została Łucja. Również babcia Ramiego, Irena, została prababcią.

Natomiast mama Marty, Iwona, została babcią już po raz trzeci. Po jednym wnuku obdarzyli ją dwaj bracia Marty.

Półtoraroczny Antoś i trzytygodniowy Mikołaj bardzo lubią spotkania z kuzynką.

- Antoś opiekuje się Alią jak starszy brat, jest bardzo troskliwy i opiekuńczy. Dużo się przytula, podaje smoczek, wozi w wózku i często chciałby ją trzymać na rączkach – przyznaje Marta.

Jej wygrana w plebiscycie dostarczyła rodzinie wiele pozytywnych emocji. W głosowanie zaangażowało się dużo osób, a za zwycięstwo najbardziej trzymał kciuki dziadek Taher. Alia za wygraną dostała atrakcyjne nagrody, o których piszemy na stronie www.bobasmiesiaca.pl.

Dziewczynka rośnie zdrowo, od chwili przyjścia na świat przybrała na wadze ponad 2,5 kg i urosła o 8 cm. Wszystko wskazuje na to, że rodzinę czeka w najbliższym czasie wyprawa na basen. Rami chce zapisać córkę do szkoły pływania dla noworodków.

- Może jej się spodoba, bo jest to bardzo fajne. Ja akurat nie lubię pływać i bardzo nad tym ubolewam, bo jest to jeden z najlepszych sportów, jaki można uprawiać – uważa tato Alii i tłumaczy, że jeśli tylko dziecko lubi wodę, to jest to najlepszy czas, by nabyło szybko umiejętność pływania.

- Do ósmego miesiąca dzieci mają odruch wstrzymywania powietrza – wyjaśnia Rami.

Marta zdradziła nam, że wraz z mężem myślą o rodzeństwie dla córeczki. Sympatycznej rodzinie życzymy jak najwięcej pięknych chwil, radości z wychowywania córeczki, dużo zdrówka i aby zrealizowała swoje plany.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: pracownik Treść komentarza: Robiłoś wcześniej w kędzierzyńskich azotach? Pytam, bo jak azotowiec chce sobie polepszyć i idzie gdzie indziej, to już po pierwszym dniu opowiada, że trafił do obozu pracy Data dodania komentarza: 31.07.2026, 18:29 Źródło komentarza: Rośnie zatrudnienie w Eko-Oknach w Kędzierzynie-Koźlu. Firma poszukuje kolejnych pracowników Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Wszystko jest halo. Kiedyś przypałętał się za mną pies do domu, więc go wziąłem bo było szkoda zostawić na noc. Fakt znalezienia psa zgłosiłem do lokalnej rozgłośni radiowej. To samo zrobiła właścicielka tego samego psa – ona do tego samego radia zgłosiła fakt zgubienia psa. Spikerzy z radia codziennie odczytywali te ogłoszenia kilkakrotnie, ale nie połączyli kropek. Psisko trzymałem, karmiłem i wyprowadzałem na spacery trzy dni, a właścicielka znalazła się nieoczekiwanie jak wyszedłem z psem na kolejny spacer – okazało się że mieszka blok obok i tak wpadliśmy na siebie. Tu jest Polska. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 18:09 Źródło komentarza: Miał dwa zakazy prowadzenia pojazdów i był poszukiwany. 30-latek wpadł podczas kontroli Autor komentarza: tw Treść komentarza: Lokalna komuna kompletnie nic nie jarzy Data dodania komentarza: 31.07.2026, 18:06 Źródło komentarza: Czekamy na konkrety w sprawie Wojsk Obrony Terytorialnej w Kędzierzynie-Koźlu Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Weźta powiedzta ludziom, jak wy sobie wyobrażacie odbudowę Armii? Za PRLu Ludowe Wojsko Polskie liczyło ponad 400 000 żołnierzy. Ci ludzie byli wyposażeni w masę sprzętu. To wszystko musiało gdzieś mieszkać, jeść, spać, magazynować, naprawiać, ćwiczyć. To były miliony hektarów ziemi i dziesiątki tysięcy budynków. Większości tego wszystkiego dzisiaj NIE MA – zostało zlikwidowane, sprzedane, „przekształcone własnościowo”. Jak dzisiaj kto gada, że my tu zbudujemy największą Armię w Europie, a co niektórzy jeszcze bajdurzą o przywróceniu poboru, to powiedzta, gdzie to się wszystko pomieści? Zbudujemy na nowo te koszary, warsztaty, garaże, drogi, strzelnice, magazyny sprzętu, żywności, amunicji, broni, lotniska, hangary, koszarowe chlewnie i wszystko inne? Przecież my nie potrafimy zbudować kilometra autostrady, jednego mostu, czy nawet małej gminnej oczyszczalni ścieków bez dotacji europejskich. A wy tu piszecie o jakimś WOT w starej szkole. Co to będzie? Półkolonia młodzieży do godziny 15:00 ze strzelaniem z KBKSu do tarczy w lesie na zaimprowizowanym torze 50m, albo z elektronicznym symulatorem strzelania tak jak opowiadał jeden medialny generał – nie było kasy na nic, ale ćwiczyli na torze czołgowym idąc piechotą po tym torze i udając że są w czołgu. Paranoja zupełna, ale ten film jest w sieci, można go obejrzeć. To już taniej i skuteczniej zrobić model obronności Księstwa Andory - każdemu karabin do domu a na wypadek W partyzantka w oczekiwaniu na gwarantowaną obronę (u nich Armii Francuskiej) uzbrojonego sojusznika. Uczcie ludzi lokalnej geografii, dajcie im aktualne mapy i powiedzcie co to jest, nauczcie jak przeżyć trzy dni w lesie bez smartfona i zapasu żywności i wody, ale za to jedynie z nożem. Do tego nauczcie ich, co to jest kompas i jak to działa, pokażcie im lornetkę oraz radio nadawczo odbiorcze z wytłumaczeniem działania, planem częstotliwości radiowych i zasad budowy anten oraz wyjaśnijcie od której strony trzyma się zwykły śrubokręt. Będzie lepiej, taniej i bezpieczniej - dla wszystkich. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 17:27 Źródło komentarza: Czekamy na konkrety w sprawie Wojsk Obrony Terytorialnej w Kędzierzynie-Koźlu Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jak paliwo ruszyło do góry z 5PLN na 8PLN, to była winy Cieśniny Ormuz. Jak spytali Orlen, dlaczego sprzedawali paliwo w 2025r. po 2,94PLN na Wschód, to mówili, że to inna kalkulacja bo tam paliwo szło bez krajowych obciążeń fiskalnych. Z tego wniosek, że jak paliwo poszło z 5PLN na 8PLN, to nie przez Cieśninę Ormuz, tylko przez podatki. Tak, czy nie? Data dodania komentarza: 31.07.2026, 16:12 Źródło komentarza: Paliwo coraz droższe w Kędzierzynie-Koźlu. Diesel już kosztuje 7,99 zł. Pęknie granica 8 zł? Autor komentarza: Grzegorz Treść komentarza: Za Morawieckiego paliwo też było powyżej 8 PLN i jakoś nikt tutaj nie wrzeszczał. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 15:08 Źródło komentarza: Paliwo coraz droższe w Kędzierzynie-Koźlu. Diesel już kosztuje 7,99 zł. Pęknie granica 8 zł?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna