środa, 24 czerwca 2026 02:53
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Możesz nie wpuścić myśliwych na swoje pola

Prawo łowieckie obliguje urzędy marszałkowskie do nowego podziału województw na obwody łowieckie do dnia 31 marca 2020 r. Wytyczenie nowych granic obwodów wymaga konsultacji m.in. z regionalnymi dyrekcjami Lasów Państwowych, zarządami okręgowymi Polskiego Związku Łowieckiego, izbami rolniczymi oraz samorządami. Właściciele terenów będą mogli teraz nie wpuścić myśliwych na swoje działki.
Możesz nie wpuścić myśliwych na swoje pola

Pod pewnymi warunkami gospodarz może wyłączyć należące do niego tereny z gospodarki łowieckiej - innymi słowy może nie wpuścić na nie myśliwych. Musi jednak złożyć odpowiedni wniosek w urzędzie marszałkowskim. Można też złożyć w starostwie oświadczenie o zakazie polowania na swoim terenie.

Jak to zrobić i wzory pism na stronie: zakazpolowania.pl

Do niedawna właściciel gruntów nie mógł nie wpuścić myśliwych na swój teren, musiał znosić reżim polowań narzucony prawem łowieckim, jeszcze z czasów PRL. Dotychczasowe obwody łowieckie wyznaczone zostały jednak z pogwałceniem konstytucyjnego prawa własności - uznał Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 2014 roku - i nakazał zmianę tego stanu rzeczy. 1 kwietnia ubiegłego roku Sejm znowelizował Prawo Łowieckie - i w konsekwencji tego w najbliższych tygodniach i miesiącach właściciele gruntów rolnych w sposób usystematyzowany będą mogli skorzystać z prawa do wyłączenia ich gruntów z obwodów łowieckich i zakazania polowania. Taką możliwość dają zeszłoroczne zmiany w prawie łowieckim.

Jak tego dokonać? Otóż sejmiki wojewódzkie właśnie kończą opracowywanie nowego podziału Polski na obwody łowieckie. Gdy projekt stosownej uchwały będzie już gotowy, to rozpoczną się 21-dniowe konsultacje publiczne.

To ważny moment, bowiem wtedy właściciel ziemi będzie mógł zgłosić uwagi do tej uchwały z wnioskiem o wyłączenie swojego terenu z nowego planu obwodów. Sęk w tym, że nie każdy. Wnioskujący muszą posiadać nieruchomość o „szczególnych właściwościach” lub prowadzić działalność, która albo istotnie utrudnia gospodarkę łowiecką, albo którą prowadzenie gospodarki łowieckiej istotnie ogranicza czy wręcz uniemożliwia. Na przykład każdy, kto prowadzi gospodarstwo agroturystyczne, działalność rekreacyjną i turystyczną, edukacyjną, czy inną związaną z obecnością ludzi. A także m.in. właściciele upraw ekologicznych i wszelkich innych wymagających częstego doglądania oraz hodowcy zwierząt używający na przykład pastuchów elektrycznych na polach.

Wzory wystąpień o wyłączenie, wraz z gotowymi odnośnikami do aktów prawnych, będą sukcesywnie udostępniane rolnikom na prowadzonej przez środowisko aktywistów sprzeciwiających się polowaniom stronie internetowej zakazpolowania.pl - w miarę, jak kolejne województwa będą rozpoczynały konsultacje.

 

Decyzję w sprawie wyłączenia podejmuje marszałek województwa, po zasięgnięciu opinii zespołu doradczego, w którym są jednak głównie leśnicy i myśliwi. Powstaje więc pytanie o możliwość odwołania się od negatywnej decyzji. Otóż ustawa nie przewiduje specjalnego trybu odwoławczego, natomiast decyzje administracyjne marszałka będzie można zaskarżać do sądów administracyjnych.

Wyłączenie, o ile uda się je uzyskać, oznacza, że myśliwi nie będą na wyłączonym terenie mogli polować, ani wykonywać żadnych innych czynności z zakresu tzw. gospodarki łowieckiej. Nie będzie im wolno na wyłączonym terenie budować i użytkować ambon myśliwskich, dokarmiać zwierząt na nęciskach, czy po prostu wjeżdżać samochodami.

 

Istotna informacja jest taka, iż wyłączając z obwodu łowieckiego ziemię, na której dziki, sarny i jelenie wyrządzają szkody w płodach rolnych, rolnik zachowuje prawo do odszkodowań. Różnica polega na tym, że odtąd odpowiedzialność za ich wypłatę przeniesiona zostaje z lokalnego koła łowieckiego na Skarb Państwa. Ewentualne szkody w uprawach szacowane będą wtedy przez rzeczoznawcę wyznaczonego przez samorząd, a nie przez koło łowieckie.

Co ciekawe: po tym, jak Trybunał Konstytucyjny nakazał zmianę Prawa Łowieckiego, ale jeszcze przed jego nowelizacją, osoby zainteresowane mogły wystąpić do sądu administracyjnego z wnioskiem o wyłączenie ich terenów z polowań, właśnie ze względu na niekonstytucyjność starych przepisów. W całej Polsce uczyniło tak jednak raptem 141 osób. Teraz jednak, po wejściu w życie nowego prawa, także i te 141 osób musi się ponownie ubiegać o wyłączenie.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Opolanin Treść komentarza: Walczył o naszą sprawę. Historia sie nie kończy lecz jest to sztafeta pokoleń. Musimy pamiętać że jesteśmy sami. Dookoła otoczeni nieprzyjaźnie nastawionymi do nas państwami. Głowa do góry. Nie damy się póki jesteśmy razem. Data dodania komentarza: 24.06.2026, 00:08 Źródło komentarza: Najgroźniejszy Polak w powiecie kozielskim Autor komentarza: Dąb Treść komentarza: Dlaczego tacy ludzie nie mają pomników w naszym mieście? Data dodania komentarza: 23.06.2026, 23:21 Źródło komentarza: Najgroźniejszy Polak w powiecie kozielskim Autor komentarza: Leokadia Treść komentarza: Który to Patryk ? Jaka dzielnica ? Data dodania komentarza: 23.06.2026, 18:57 Źródło komentarza: Dzielnicowy z Kędzierzyna-Koźla w gronie najlepszych na Opolszczyźnie! Autor komentarza: Koźlanin Treść komentarza: Cytat z artykułu :Uczestnicy rywalizowali podczas testu wiedzy oraz symulacji kontaktu z mieszkańcem, który zgłosił się do policjanta z wielowątkowym problemem. Ich umiejętności oceniali funkcjonariusze prewencji oraz policyjni psychologowie. Cóż jak sami wspominają to tylko symulacja bo tak się składa że dzielnicowych nikt nie zna i nie widział by przychodzili i chociaż się przedstawili, porozmawiali czyli ściema z ich strony. Zresztą prosić policję o pomoc to jak zwrócić się do ściany. Co też widać efekty ich pracy zwłaszcza nocami .... Data dodania komentarza: 23.06.2026, 18:33 Źródło komentarza: Dzielnicowy z Kędzierzyna-Koźla w gronie najlepszych na Opolszczyźnie! Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Obserwowałem te wykopaliska fragmentarycznie osobiście, jak jeszcze Rynek był w fazie płytkiej odkrywki. Przechodząc obok widziałem tam co najmniej dwóch mężczyzn i jedną kobietę grzebiących w ziemi. Ubrani byli w ciuchy typu militarnego. Byli w szacowanym wieku 25-35. Kobita przy mnie coś znalazła (róg Rynku przy dawnej księgarni) i podjęła z ziemi, strasznie przy tym marudząc i narzekając, że to tylko gwoździe. Gwoździe wyglądały na bardziej z czasów biblijnych niż z GSu z lat 80’ XXw. Cała sytuacja była dla mnie bardzo dziwna z kilku powodów: 1) Kto to w ogóle jest? – nie mieli żadnych identyfikatorów i wyglądało to tak dla pobocznego obserwatora, jakby przypadkowi „harcerze” przyszli sobie tam pogrzebać przy okazji remontu Rynku; 2) Że im się w ogóle chce? – padał wtedy deszcz; 3) NIE BYŁO TAM żadnych garniturowców z notatnikami, szkicownikami i aparatami fotograficznymi, czyli nadzoru – a to w końcu strefa „A”, czyli ścisłej ochrony konserwatorskiej; 4) Nigdzie nie zauważyłem tablic informacyjnych, że trwają prace archeologiczne. Groteskowa całość tego wszystkiego skojarzyła mi się z czymś tak prostym, jak koszenie trawnika na posesji – po skoszeniu trawy przylatuje kto chce, czyli ptaki aby powybierać sobie to co ich interesuje, czyli jakieś robactwo. Dla kontrastu – kiedyś obserwowałem z boku ekshumację żołnierzy (niemieckich) na tzw. Starym Cmentarzu w Koźlu - tam to wyglądało ZGOŁA INACZEJ. Z tym Rynkiem to wyjdzie w końcu tak, że albo ktoś to źle zorganizował albo nie przypilnował należycie, albo jedno i drugie. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 17:22 Źródło komentarza: Unikatowa moneta znaleziona w Koźlu zniknęła. Co się stało z denarem Władysława Łokietka? Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: A ja zielony wodór. Ino gdzie indziej - jakieś 20km na prawo i na dół na mapie i na razie tylko w fazie projektu. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 17:07 Źródło komentarza: Kłęby czarnego dymu nad Zdzieszowicami. Mieszkańcy zaalarmowali straż pożarną
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna