niedziela, 9 sierpnia 2026 11:09
Reklama
Reklama
Reklama

Możesz nie wpuścić myśliwych na swoje pola

Prawo łowieckie obliguje urzędy marszałkowskie do nowego podziału województw na obwody łowieckie do dnia 31 marca 2020 r. Wytyczenie nowych granic obwodów wymaga konsultacji m.in. z regionalnymi dyrekcjami Lasów Państwowych, zarządami okręgowymi Polskiego Związku Łowieckiego, izbami rolniczymi oraz samorządami. Właściciele terenów będą mogli teraz nie wpuścić myśliwych na swoje działki.
Możesz nie wpuścić myśliwych na swoje pola

Pod pewnymi warunkami gospodarz może wyłączyć należące do niego tereny z gospodarki łowieckiej - innymi słowy może nie wpuścić na nie myśliwych. Musi jednak złożyć odpowiedni wniosek w urzędzie marszałkowskim. Można też złożyć w starostwie oświadczenie o zakazie polowania na swoim terenie.

Jak to zrobić i wzory pism na stronie: zakazpolowania.pl

Do niedawna właściciel gruntów nie mógł nie wpuścić myśliwych na swój teren, musiał znosić reżim polowań narzucony prawem łowieckim, jeszcze z czasów PRL. Dotychczasowe obwody łowieckie wyznaczone zostały jednak z pogwałceniem konstytucyjnego prawa własności - uznał Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 2014 roku - i nakazał zmianę tego stanu rzeczy. 1 kwietnia ubiegłego roku Sejm znowelizował Prawo Łowieckie - i w konsekwencji tego w najbliższych tygodniach i miesiącach właściciele gruntów rolnych w sposób usystematyzowany będą mogli skorzystać z prawa do wyłączenia ich gruntów z obwodów łowieckich i zakazania polowania. Taką możliwość dają zeszłoroczne zmiany w prawie łowieckim.

Jak tego dokonać? Otóż sejmiki wojewódzkie właśnie kończą opracowywanie nowego podziału Polski na obwody łowieckie. Gdy projekt stosownej uchwały będzie już gotowy, to rozpoczną się 21-dniowe konsultacje publiczne.

To ważny moment, bowiem wtedy właściciel ziemi będzie mógł zgłosić uwagi do tej uchwały z wnioskiem o wyłączenie swojego terenu z nowego planu obwodów. Sęk w tym, że nie każdy. Wnioskujący muszą posiadać nieruchomość o „szczególnych właściwościach” lub prowadzić działalność, która albo istotnie utrudnia gospodarkę łowiecką, albo którą prowadzenie gospodarki łowieckiej istotnie ogranicza czy wręcz uniemożliwia. Na przykład każdy, kto prowadzi gospodarstwo agroturystyczne, działalność rekreacyjną i turystyczną, edukacyjną, czy inną związaną z obecnością ludzi. A także m.in. właściciele upraw ekologicznych i wszelkich innych wymagających częstego doglądania oraz hodowcy zwierząt używający na przykład pastuchów elektrycznych na polach.

Wzory wystąpień o wyłączenie, wraz z gotowymi odnośnikami do aktów prawnych, będą sukcesywnie udostępniane rolnikom na prowadzonej przez środowisko aktywistów sprzeciwiających się polowaniom stronie internetowej zakazpolowania.pl - w miarę, jak kolejne województwa będą rozpoczynały konsultacje.

 

Decyzję w sprawie wyłączenia podejmuje marszałek województwa, po zasięgnięciu opinii zespołu doradczego, w którym są jednak głównie leśnicy i myśliwi. Powstaje więc pytanie o możliwość odwołania się od negatywnej decyzji. Otóż ustawa nie przewiduje specjalnego trybu odwoławczego, natomiast decyzje administracyjne marszałka będzie można zaskarżać do sądów administracyjnych.

Wyłączenie, o ile uda się je uzyskać, oznacza, że myśliwi nie będą na wyłączonym terenie mogli polować, ani wykonywać żadnych innych czynności z zakresu tzw. gospodarki łowieckiej. Nie będzie im wolno na wyłączonym terenie budować i użytkować ambon myśliwskich, dokarmiać zwierząt na nęciskach, czy po prostu wjeżdżać samochodami.

 

Istotna informacja jest taka, iż wyłączając z obwodu łowieckiego ziemię, na której dziki, sarny i jelenie wyrządzają szkody w płodach rolnych, rolnik zachowuje prawo do odszkodowań. Różnica polega na tym, że odtąd odpowiedzialność za ich wypłatę przeniesiona zostaje z lokalnego koła łowieckiego na Skarb Państwa. Ewentualne szkody w uprawach szacowane będą wtedy przez rzeczoznawcę wyznaczonego przez samorząd, a nie przez koło łowieckie.

Co ciekawe: po tym, jak Trybunał Konstytucyjny nakazał zmianę Prawa Łowieckiego, ale jeszcze przed jego nowelizacją, osoby zainteresowane mogły wystąpić do sądu administracyjnego z wnioskiem o wyłączenie ich terenów z polowań, właśnie ze względu na niekonstytucyjność starych przepisów. W całej Polsce uczyniło tak jednak raptem 141 osób. Teraz jednak, po wejściu w życie nowego prawa, także i te 141 osób musi się ponownie ubiegać o wyłączenie.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: ZKedzierzyna Treść komentarza: Jakoś policja nie kwapi się wyłapywać szybkich, wściekłych i głośnych w centrum Kędzierzyna. Paradoksem jest, że bardzo często jeżdżą obok komendy. Ale lepiej udawać, że nie ma problemu, bo kolegów się nie zatrzymuje. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 07:36 Źródło komentarza: Brak pasów był najmniejszym problemem. 51-latek prowadził mimo sądowego zakazu Autor komentarza: Obiektywnie Treść komentarza: Czy tak jak w Parku Orderu zostaną posadzone w większości martwe drzewka? Jak łatwo wydaje się nie swoje pieniądze. Ale tak jest kiedy brak w mieście prawdziwego gospodarza a jest tylko osoba pełniąca funkcję Prezydenta. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 07:30 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: Wolności Treść komentarza: Konserwator zabytków. Każdy chce robotę. Milion sto tysięcy to i tak bardzo dużo za 3 bramy, ścieżki szutrowe, ławki i trochę farby. Przypominam że cała hala sportowa w psp9 to 9 milionów. kasa na zmarnowanie. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 23:37 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Świetny artykuł, ale osobiście zacząłbym tak, uzupełniając niejako: Kędzierzyńskie Azoty powstały na przełomie lat 40/50 zeszłego wieku na kompletnej ruinie poniemieckich zakładów koncernu Interessen Gemeinschaft Farbenindustrie AG (pupularnie: IG Farben) w dzisiejszym Kędzierzynie-Koźlu (ów. niem.: Heydebreck O.S.; amer.: Blechhammer South) produkujących w czasie II Wojny Światowej głównie benzynę syntetyczną, materiały smarne, kauczuki syntetyczne, kwasy tłuszczowe, glicerynę i formaldehyd wykorzystywane w produkcji militarnej. Była to produkcja ówcześnie strategiczna dla Niemców szczególnie po utracie złóż naftowych w Rumunii. Zakłady te ulokowano właśnie tutaj, czyli w ówczesnych Wschodnich Niemczech jako terenie nieosiągalnym dla uderzeń dalekiego zasięgu drugiej strony konfliktu wojennego. Z tych samych powodów zakłady o podobnym profilu produkcji ulokowano po sąsiedzku – Oberschlesische Hydrierwerke Aktien Gesellschaft Blechhammer (ów. niem.: Blechhammer, amer.: Blechhammer North, obecnie pol.: Blachownia ) oraz Schaffgotsch Benzin Werke GmbH (ów. niem.: Odertal, obecnie pol.: Zdzieszowice). Ta produkcja to był jedynie epizod czasowy i tonażowy - nigdy nie osiągnięto tu założonych przez Niemców i tak nikłych zdolności produkcyjnych, gdyż układ sił zmienił się w momencie, w którym 15 Armia Powietrzna Stanów Zjednoczonych Ameryki uzyskała możliwość operowania z terenu Włoch omijając silną obronę przeciwlotniczą na terenie Niemiec z dotychczasowego kierunku hipotetycznego uderzenia z Wielkiej Brytanii. Od tego czasu zakłady te były systematycznie niszczone w formie intensywnych bombowych nalotów lotniczych, szczątkowo odbudowywane przez ówczesnych gospodarzy (Niemców) rękami niewolników, czyli jeńców wojennych a ostatecznie zniszczone. Nasze Azoty przyjęły największy ciężar uderzenia – trzynaście bombardowań, łącznie 4000t bomb. To były bardzo złe dni, również dla mieszkańców okolicznych wiosek, gdyż często zdarzyły się uchybienia celności bombardowań. Po zakończeniu działań wojennych pozostałości ówczesnych IG Farben (dzisiejsze Azoty) zostały kompletnie rozebrane i wywiezione przez Rosjan do ówczesnego Związku Radzieckiego. Został tu tylko gruz. Dzisiejsze Zakłady Azotowe Kędzierzyn, będące obecnie elementem Grupy Kapitałowej Azoty zbudowali od podstaw Polacy. Dla osób zainteresowanych szczególnie polecam klepnięcie w okienko frazy „wojna o benzynę”. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Zakłady Azotowe Kędzierzyn na starych fotografiach. Niektóre są niesamowite Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Potwierdzam i zgadzam się. Moim zdaniem najlepsza aranżacja kozielskiego Rynku, to stan z fontanną-muszlą, żywopłotami, drzewami, rozległymi nasadzeniami kwiatowymi i wolnostojącymi kwietnikami. Jest to tutaj na jednej z widokówek. Wcześniejszych aranżacji nie pamiętam. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:52 Źródło komentarza: Tak prezentowało się nasze miasto na kartkach pocztowych Autor komentarza: wieśniak z miasta Treść komentarza: Pięć pytań: 1) Kto kogo zmusił do zakupu czegokolwiek - przykłady? 2) Kto kogo okradł skoro już mowa o złodziejstwie - przykłady? 3) Dlaczego dzisiaj cena litra PB95 w detalu u naszego narodowego paliwowego czempiona wynosi 7,02PLN w Brzesku a w Polanicy – Zdrój 7,34PLN? 4) Gdzie można kupić Izerę (polski samochód osobowy)? 5) Kto jest wieśniakiem, a kto niedoukiem podstaw ekonomii? Z góry dziękuję. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:24 Źródło komentarza: Świerkot z karą blisko 12,5 mln zł od UOKiK. Spółka odwołała się do sądu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna