Reklama
niedziela, 17 maja 2026 07:56
Reklama
Reklama
Reklama

Czy zielone szaleństwo rozłoży cały sektor gospodarki na łopatki?

Grupa Azoty wyraziła swoje zaniepokojenie w związku z planowanym odbieraniem darmowych uprawnień do emisji gazów cieplarnianych, apelując do rządu o podjęcie dialogu z Komisją Europejską – informuje portal Strefa Biznesu. Według spółki, zmiany te mogą mieć drastyczne skutki dla krajowego sektora chemicznego, w tym dla produkcji nawozów. Propozycje te są częścią projektu zmian w ustawie o systemie handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych, zaprezentowanego przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska.
  • Źródło: Strefa Biznesu
Czy zielone szaleństwo rozłoży cały sektor gospodarki na łopatki?

Źródło: Grupa Azoty Kędzierzyn

Pod koniec kwietnia Ministerstwo Klimatu przedstawiło projekt zmian w ustawie dotyczącej systemu handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych. 

Projekt ten, oznaczony jako UC39, ma na celu implementację unijnych przepisów wynikających z pakietu klimatycznego "Fit for 55". Zmiany te mają fundamentalny wpływ na funkcjonowanie energochłonnych branż w Polsce. Grupa Azoty ostrzega, że odbieranie darmowych uprawnień do emisji gazów cieplarnianych, szczególnie dla sektorów objętych mechanizmem CBAM, może stanowić zagrożenie dla konkurencyjności i przetrwania krajowego sektora nawozowego – informuje portal Strefa Biznesu.

Spółka zaznacza, że konieczne są regulacje, które zapobiegną ograniczaniu produkcji nawozowej w Polsce z powodu rosnących kosztów emisji.

Projekt zakłada, że 100% wpływów ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 będzie przeznaczane na cele związane z ochroną klimatu, co jest znaczącą zmianą w porównaniu do dotychczasowych 50%.

Mechanizm CBAM, który ma na celu wyrównanie konkurencyjności unijnych producentów z producentami spoza UE, zakłada stopniowe odbieranie darmowych uprawnień do emisji od 2026 roku, aż do ich całkowitego wycofania w 2034 roku. Grupa Azoty wskazuje, że według badań OECD, odbieranie tych uprawnień spowoduje spadek wartości dodanej w sektorach objętych CBAM, co będzie szczególnie dotkliwe dla państw Europy Środkowo-Wschodniej - czytamy w artykule Strefy Biznesu. 

Grupa Azoty apeluje do rządu o natychmiastowe podjęcie rozmów z Komisją Europejską w celu zmiany Dyrektywy EU ETS oraz zawieszenia odbierania darmowych uprawnień przynajmniej do 2030 roku. Spółka argumentuje, że jest to niezbędne do weryfikacji skuteczności mechanizmu i oceny jego wpływu na konkurencyjność unijnego przemysłu energochłonnego.

Według Grupy Azoty, koszty związane z odebraniem darmowych uprawnień do emisji dla sektora nawozowego w UE wzrosną o ponad 5,5 miliarda euro rocznie w porównaniu do kosztów z 2021 roku. Taki wzrost kosztów może mieć dewastujący wpływ na przemysł nawozowy, prowadząc do wzrostu cen unijnych nawozów azotowych i spadku ich konsumpcji, co z kolei przyczyni się do utraty konkurencyjności unijnych producentów – czytamy w Strefie Biznesu.

Grupa Azoty zajmuje drugą pozycję w UE w produkcji nawozów azotowych i wieloskładnikowych, a takie produkty jak melamina, kaprolaktam, poliamid, alkohole OXO, czy biel tytanowa mają również silną pozycję w sektorze chemicznym, znajdując zastosowanie w wielu gałęziach przemysłu. Głównym udziałowcem spółki jest Skarb Państwa posiadający 33 proc. akcji.

W 2024 roku Grupa Azoty osiągnęła skonsolidowane przychody ze sprzedaży na poziomie 13 043 mln zł, a wynik EBITDA wyniósł minus 330 mln zł. Choć marża EBITDA wyniosła minus 2,5 proc., to wynik ten oznacza poprawę w porównaniu do 2023 roku. Strata netto została zredukowana z 3,29 mld zł w 2023 roku do 1,1 mld zł w 2024 roku.

Zgodnie z danymi PIPC polski przemysł chemiczny zużywa około 30 proc. całkowitej energii elektrycznej i 53 proc. gazu ziemnego wykorzystywanego przez cały przemysł w Polsce. Wartości produkcji sprzedanej krajowej chemii w 2024 r. to 431,4 mld zł, udziału w całkowitej produkcji sprzedanej przemysłu 17,3 proc. Branża zatrudniała według danych za ubiegły rok 341 tys. pracowników. Polska notuje deficyt w bilansie handlu zagranicznego chemikaliami, który w okresie styczeń - październik 2024 r. wyniósł 38,2 mld zł. - zauważa autor artykułu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Bronek 16.05.2025 13:53
Idźmy w to, cóż złego może się stać?

Biedak 14.05.2025 06:44
Mamy katastrofę klimatyczna do zatrzymania, wy barany konserwowe.

Zgred 13.05.2025 14:09
Ta EKO-religia to przyczyna do upadku i zacofania Europy. Przepisy dobijają europejski przemysł wysokoemisyjny, normy spalin powodują, że przeciętnego człowieka nie stać na samochód. Coraz droższe ogrzewanie, budowa domu, jedzenie, a wszystko dlatego, że Europa postawiła sobie za cel zeroemisyjność. Jesteśmy kropką na mapie świata, USA, Azja czy Afryka mają gdzieś ochronę środowiska, dzięki temu się rozwijają, ludzie mają pracę a ekonomia się kręci. Zielone oszołomy wychowane w latach 90-tych teraz stanowią prawo, nie pojmując że stal bierze się z huty, tania energia z paliw kopalnych, a ubrania z fabryk produkujących ogrom zanieczyszczeń. Cała produkcja wypychana jest poza UE, jakby toksyczna chmura z fabryki na Ukrainie nie mogła przemieścić się nad Brukselę. Przez to za kilka lat będziemy wszędzie chodzić pieszo, boso, okryci liśćmi w poszukiwaniu korzonków i świerszczy na obiad.

Antyunijka 24.05.2025 09:34
... a wysoko przetworzoną żywność i pieczywa "dopełnią" robalami! I nawet nie będziecie wiedzieć o tym, bo nie ma obowiązku informowania w składzie!! To już jest rzeczywistość!!

Księgowy 24.05.2025 09:42
Jestem chemikiem i ekonomistą! Przez ostatnich 60 lat "Trzeci Świat" się zmienił! Liczba ludności w nim powiększyła się w sumie 2,5 razy, i liczy ok.: 3,14 miliarda ludzi. Rzeczywiście Chiny, Indie i Stany Zjednoczone to potęgi gospodarcze... Bogate w surowce, nie tylko energetyczne i - nie ma co ukrywać: tanią siłę roboczą w kopalniach i fabrykach. Cały dowcip polega na maksymalnym wykorzystaniu tych zasobów. Bez liczenia się ze szkodami emisyjnymi i odpadowymi w środowisku naturalnym, i ich realnymi kosztami. "Zeroemisyjna" polityka C02, to ściema mająca za zadanie ukryć i zamaskować te, ogromne szkody w środowisku - z jednej strony. A z drugiej - krocie majątkowe, jakie właścicielom tych gospodarek ona przysparza, zwłaszcza przy ograniczeniu kosztów do tylko najniezbędniejszego minimum! Europa (bez Rosji!), to śmieszny, rozczłonkowany przylądek olbrzymiej Azji... Jakie kompleksy mają rządzący Europą, że obwiniają się za emisję 91% CO2, pozostałych państw świata? Jeżeli nie do końca wiadomo, o co tu chodzi, to na 99,99% wiadomo, że o pieniądze: te nie wydane na działania ochronne i te wymuszone na haraczach za wydumany "ślad węglowy". Nie mówiąc już o forsie za sprzedanie tu chińskiego „szajsu”, i innych towarów nie najwyższej jakości! Przepraszam, to słówko samo się nasuwa. Wystarczy się przejść po polskich marketach, żeby zobaczyć, co wart jest ten towar w nich sprzedawany, wyprodukowany w Azji. Unicestwić pozostałego świata nie mogą, bo komu by je sprzedawali i obwiniali za całe jego zanieczyszczenie?! Siebie nawzajem?

haha 13.05.2025 13:46
a teraz wybieramy pupilka ko i dalej biadolimy

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: WędkarzTreść komentarza: Ze zdjęcia myślałem że będzie nowy kanał. A tu aż ścieżka rowerowa z nikąd do nikąd.Data dodania komentarza: 16.05.2026, 21:30Źródło komentarza: W Kędzierzynie-Koźlu ma powstać nowa trasa rowerowa wzdłuż Kanału GliwickiegoAutor komentarza: BzyczekTreść komentarza: Bardzo dobry pomysł czekający na realizację już ponad 50 lat.Data dodania komentarza: 16.05.2026, 17:55Źródło komentarza: W Kędzierzynie-Koźlu ma powstać nowa trasa rowerowa wzdłuż Kanału GliwickiegoAutor komentarza: camesTreść komentarza: Obojętnie jaki pochód, zawsze na jego czele.Data dodania komentarza: 16.05.2026, 17:22Źródło komentarza: Ograniczenie tonażu na trasie Bierawa–Cisek. Bierawa mówi „stop” ciężarówkomAutor komentarza: Kierowca +Treść komentarza: Stan tej drogi to efekt wieloletnich działań zarządcy i właściciela a może nie jest zbudowana pod takie ciężkie pojazdy. Każdy, który jeździł ta droga to zauważył, że tylko dokłada się skrajne łaty na chyba wątpliwej jakości podłoże. Wkrótce takie cerowanie i tak popęka i odpada. Ciężkie pojazdy jeździły tam zawsze a więcej jak jest nowy most. Tu nie jest jedna żwirownia w czy fabryka chemiczna lub zapraw budowlanych w tym rejonie. Technologia transportu się zmienia szybciej niż inwestycje ale nie tak szybko żeby nie dało się tego przewidzieć i odpowiednio planować. Gminy korzystają z podatków od firm a czy nie można się porozumieć o współfinansowanie z nimi o inwestycje. Dużo pytań i wątpliwości a mam kierowcom zostaje walczyć z wiatrakami. Osobiście przez lata jazdy zniszczyłem na tej drodze dwie opony i jedna felgę w kałużach wyrwach na skraju drogi.Data dodania komentarza: 16.05.2026, 08:56Źródło komentarza: Ograniczenie tonażu na trasie Bierawa–Cisek. Bierawa mówi „stop” ciężarówkomAutor komentarza: RealistaTreść komentarza: A to się obudzili !!!! Żadna droga która nie przeszła modernizacji w ciągu ostatnich 10 lat nie wytrzyma tego obciążenia a dochodzi do tego przeładowania wanien z 26 do 32÷34 ton Trzeba było o tym myśleć przed wydaniem koncesji wydobywczej .Data dodania komentarza: 16.05.2026, 08:24Źródło komentarza: Ograniczenie tonażu na trasie Bierawa–Cisek. Bierawa mówi „stop” ciężarówkomAutor komentarza: RobolTreść komentarza: Oglądanie cudzych zdjęć z wycieczki. Jak mogło mnie to ominąć?Data dodania komentarza: 16.05.2026, 06:49Źródło komentarza: Lemury, baobaby i… miejskie krzewy. Jarosław Kret w MBP. ZDJĘCIA
słabe opady deszczu

Temperatura: 10°C Miasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1014 hPa
Wiatr: 20 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna