Historia zaczęła się 13 stycznia, kiedy pani Aneta trafiła do szpitala w Kędzierzynie-Koźlu, a stamtąd została przewieziona do Klinicznego Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii w Opolu. Lekarzom udało się utrzymać ciążę prawie dwa tygodnie. 25 stycznia poród przyszedł nagle, bez ostrzeżenia. Chłopiec trafił pod opiekę neonatologów, podłączony do respiratora i aparatury ratującej życie.
Rodzice kilka razy w tygodniu pokonywali kilkadziesiąt kilometrów, by być przy synku. Wsparciem była także siostra pana Waldemara, która woziła mamę Filipa do szpitala. Trzy miesiące strachu, nadziei i czekania zakończyły się szczęśliwie – chłopiec jest już w domu, rośnie i wciąż przybiera na wadze. – Najważniejsze, że jesteśmy razem – mówią rodzice.
Całą historię Filipa przeczytacie w najbliższym wydaniu „Nowej Gazety Lokalnej”, który ukaże się 12 maja.


















Napisz komentarz
Komentarze