Nowy rok szkolny w Kędzierzynie-Koźlu rozpoczęło 3852 uczniów miejskich szkół podstawowych. Wśród nich jest 434 pierwszoklasistów. Do miejskich przedszkoli uczęszcza z kolei 1419 dzieci, a z miejskich żłobków korzysta 193 najmłodszych mieszkańców. Samorząd podsumował również wakacyjne remonty i inwestycje w placówkach oświatowych
- Okres wakacyjny był w miejskich placówkach bardzo intensywny. W sumie prowadzonych było 37 zadań na blisko 2 miliony złotych. Niektóre są jeszcze realizowane, a część musiała zostać ukończona przed powrotem dzieci i uczniów do szkół - mówił podczas konferencji prasowej Tomasz Radłowski, zastępca prezydenta Kędzierzyna-Koźla do spraw oświatowych i społeczno-gospodarczych.
Podkreślił, że w miejskich szkołach nadal rozwijany jest system klas sportowych. W Publicznej Szkole Podstawowej nr 9 od klasy czwartej funkcjonują oddziały mistrzostwa sportowego, natomiast w klasach I–III prowadzone są klasy sportowe o profilu pływackim. Zmiany zaszły w PSP nr 19. Dotychczasowy profil piłkarsko-siatkarski zastąpiły badminton i siatkówka. Do PSP nr 11 powróciła natomiast klasa sportowa o profilu siatkarskim. Dużym zainteresowaniem nadal cieszy się także projekt związany z piłką siatkową realizowany w PSP nr 5.
- Kontynuujemy klasę siatkarską pod patronatem ZAKSY. Projekt już w pierwszym roku odniósł duży sukces, a w drugim również mieliśmy pełny nabór. Dzieci mogą szkolić się w zakresie piłki siatkowej, a w szkole goszczą także zawodnicy naszego klubu, którzy uczestniczą w treningach z dziećmi - mówił Tomasz Radłowski.
Jednym z priorytetów przy planowaniu remontów i inwestycji jest poprawa dostępności szkół i innych miejskich placówek dla osób ze szczególnymi potrzebami. Tam, gdzie pozwalają na to warunki techniczne, miasto buduje pochylnie dla osób z niepełnosprawnościami. Podczas wakacji powstały dwa takie urządzenia, a dwa następne są obecnie w trakcie realizacji. W budynkach, w których nie jest to możliwe, planowany jest montaż specjalnych platform.
Inwestycje objęły także miejskie żłobki. Przy placówkach nr 3 i 6 zakończyła się budowa aktywnych placów zabaw. Następna tego typu inwestycja zostanie zrealizowana przy żłobku nr 10 na osiedlu Piastów. Po zakończeniu prac ma tam powstać zielony ogród wyposażony m.in. w urządzenia sensoryczne przeznaczone dla najmłodszych.
Nowy rok szkolny przyniósł również zmiany niezwiązane bezpośrednio z inwestycjami. Od 1 września w szkołach podstawowych obowiązuje ustawowy zakaz korzystania przez uczniów z telefonów komórkowych i innych urządzeń umożliwiających komunikację, nagrywanie obrazu lub dźwięku. Obejmuje on zarówno lekcje, jak i przerwy oraz zajęcia edukacyjne organizowane poza budynkiem szkoły. Przepisy przewidują jednak wyjątki, m.in. zgodę nauczyciela na wykorzystanie urządzenia podczas nauki, kontakt z rodzicem w nagłej sytuacji czy zgodę dyrektora wynikającą ze stanu zdrowia lub szczególnych potrzeb ucznia.
Ministerstwo Edukacji Narodowej pozostawiło jednocześnie szkołom pewną swobodę w kwestiach organizacyjnych. Placówka może np. przygotować miejsce do przechowywania telefonów, ale szczegółowy sposób realizacji zakazu powinien zostać ustalony przez społeczność szkolną. Szkoły mają czas do końca 2026 roku na odpowiednie dostosowanie statutów. - Co do telefonów komórkowych, nie ma jednolitych rozwiązań. Dalej nad tym pracujemy, bo Ministerstwo zaproponowało pewne rozwiązania, ale nie jest to model, który sprawdzi się w każdej placówce - mówi Tomasz Radłowski.
Zastępca prezydenta zaznacza, że temat będzie omawiany wspólnie z dyrektorami miejskich szkół. - Regularnie spotykam się z dyrektorami szkół i mamy zaplanowaną kolejną naradę. To będzie jeden z wiodących tematów tego spotkania. Będziemy starali się przyjąć rozwiązanie, które będzie na tyle skuteczne, żeby można było wdrożyć je jednolicie we wszystkich placówkach - zapowiada.
Na razie poszczególne szkoły stosują własne rozwiązania organizacyjne. - W tym momencie każda placówka przyjęła rozwiązanie najbardziej dla niej wygodne i skuteczne, żeby osiągnąć efekt, którego oczekuje MEN. Niektóre szkoły podobne zasady stosują już od kilku lat, inne od kilku miesięcy. Musimy to teraz zmodernizować i zoptymalizować - dodaje Tomasz Radłowski.
Od początku roku szkolnego zmieniły się także zasady żywienia dzieci i młodzieży. Od 1 września obowiązuje nowe rozporządzenie Ministra Zdrowia dotyczące zarówno produktów dostępnych w szkolnych sklepikach, jak i posiłków przygotowywanych w szkolnych i przedszkolnych stołówkach. Regulacje mają zwiększyć udział warzyw, owoców, produktów pełnoziarnistych i roślinnych oraz ograniczyć nadmierną ilość cukru, soli i tłuszczu.
Jednym z nowych elementów jest większe uwzględnienie zasad tzw. diety planetarnej. W jadłospisie co najmniej raz w tygodniu powinna znaleźć się potrawa obiadowa oparta na nasionach roślin strączkowych, bez produktów pochodzenia zwierzęcego. Przepisy przewidują również przygotowywanie zup na wywarach warzywnych co najmniej dwa razy w tygodniu, większy udział produktów pełnoziarnistych oraz preferowanie wody jako podstawowego napoju.
Nie oznacza to jednak wycofania mięsa ze szkolnych stołówek. - To nie jest tak, że nagle dzieci, które preferują dietę mięsną, nie będą jadły mięsa. Oczywiście, że będą je jadły - podkreśla Tomasz Radłowski.
Ministerstwo Zdrowia wskazuje jednocześnie, że dzieci pozostające na dietach roślinnych mają mieć zapewnioną roślinną alternatywę w dniach, w których serwowane są dania mięsne lub rybne. Dla szkół oznacza to dodatkowe obowiązki związane z planowaniem jadłospisów i ustalaniem zapotrzebowania na poszczególne rodzaje posiłków.
- Jest to problem organizacyjny zarówno dla intendentek, jak i dyrektorów szkół. Żeby te zamówienia dopracować, musimy zebrać również dane od rodziców dotyczące tego, jaką dietę preferują ich dzieci - wyjaśnia zastępca prezydenta.
W Kędzierzynie-Koźlu już wcześniej przygotowywano szkolne kuchnie do zdrowszego sposobu przygotowywania posiłków. Od kilku lat placówki są wyposażane między innymi w piece konwekcyjno-parowe. - Staramy się zaopatrywać nasze placówki oświatowe w takie urządzenia, gdzie udział tłuszczu jest minimalny albo nie ma go wcale. Dzięki temu unikamy tradycyjnego smażenia. Jesteśmy w pełni przygotowani do wprowadzenia nowych rozwiązań - zapewnia Tomasz Radłowski.
Nowe przepisy nie dotyczą przy tym drugiego śniadania, przekąsek czy innych posiłków przygotowywanych przez rodziców i przynoszonych przez dzieci z domu. Regulują przede wszystkim ofertę szkolnych stołówek, sklepików, bufetów i automatów.




Napisz komentarz
Komentarze