piątek, 31 lipca 2026 05:45
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama

Wody Polskie deklarują podjęcie działań na Bierawce. Zator na rzece zniknie po żniwach

"Całkowita likwidacja zatoru wymaga zastosowania sprzętu mechanicznego, którego użycie jest utrudnione z uwagi na brak dróg dojazdowych w tym rejonie. Konieczne jest wejście na grunty rolne, co w tej chwili powodowałoby znaczne szkody w uprawach" - informują w Wodach Polskich, deklarując, że zlikwidują problem po żniwach.
Wody Polskie deklarują podjęcie działań na Bierawce. Zator na rzece zniknie po żniwach
Powstały na Bierawce zator administrator usunie, gdy zakończą się żniwa

Autor: Fot. archiwum prywatne

"Wszyscy ważni powiadomieni, a do dzisiaj nic nie zrobiono, by usunąć powiększający się zator na Bierawce" - napisał do nas 14 lipca czytelnik. Ten sam, który o problemie alarmował niespełna dwa tygodnie wcześniej.

Wówczas od władz gminy Bierawa dowiedzieliśmy się, że podjęły już odpowiednie działania. Przed niedawnymi wezbraniami wód, 12 czerwca, do Wód Polskich wysłano interpelację radnego z Bierawy Jana Pankali w sprawie usunięcia zatoru powstałego około 300 m od ujścia Bierawki do Odry. We wniosku złożonym przez Jana Pankalę podczas sesji Rady Gminy Bierawa 1 czerwca czytamy: "Zwracam się (...) z prośbą o wykonanie prac na rzece Bierawce od mostu do ujścia rzeki Odry, polegających na udrożnieniu rzeki z powalonych drzew i gałęzi (...)". W dalszej części pisma Pankala informuje, że zatory powodują podmywanie brzegów, co stanowi zagrożenie dla rolników i osób pracujących na działkach przy Bierawce. Zatory sprawiają, że woda w tych miejscach się spiętrza, nie mając możliwości swobodnego przepływu. Ponadto przy szybkim wezbraniu rzeki istnieje możliwość błyskawicznego podtopienia działek rolnych.   

-  Niedawno ponownie wystąpiliśmy do Wód Polskich, aby w trybie pilnym usunięto zatory, które powstały między innymi w Bierawie i Grabówce - mówił na początku lipca wójt gminy Bierawa Krzysztof Ficoń. Dodał, że w przeszłości po zgłoszeniach prace realizowano, zatem ma nadzieję, że niedługo na miejscu pojawią się służby. Prośbę o wyczyszczenie koryta i brzegów Bierawki włodarz wystosował pisemnie 30 czerwca.

Do Urzędu Gminy w Bierawie zadzwoniliśmy ponownie 15 lipca. Dowiedzieliśmy się, że samorząd nie otrzymał jeszcze odpowiedzi w opisywanej sprawie.

- Nasi pracownicy z wydziału ochrony środowiska kontaktowali się dziś z Wodami Polskimi - mówi zastępca wójta gminy Bierawa Stanisław Wróbel. - Otrzymaliśmy zapewnienie, że pisma dotarły do adresata. Mają one zostać przekazane instytucji Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie - Zarząd Zlewni w Gliwicach - uszczegóławia. Z tego, co udało się dowiedzieć pracownikom UG w Bierawie, w planach na ten rok w gminie Bierawa jest czyszczenie koryta Dziergówka i koszenie gminnych wałów.

Kiedy pisma od samorządu wpłyną do zlewni Gliwice, a tej na przełomie września i października zostaną zdane rezerwy, wnioski będą rozpatrywane.

- Jeśli będą oszczędności, wnioski z gmin trafią do Warszawy, która zadecyduje o przeznaczeniu dodatkowych środków - mówi Stanisław Wróbel. Przyznaje, że mimo iż Bierawka nie ma strategicznego znaczenia, ewentualne spiętrzenie wody w nieoczyszczonym korycie rzeki może nieść duże zagrożenie dla mieszkańców.

15 lipca skontaktowaliśmy się z Lindą Hofman, rzecznikiem prasowym Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach. Na przesłane na jej prośbę zapytania odpowiedzi otrzymaliśmy 23 lipca. Interesowało nas, w jakim zakresie zarządca planuje prace na Bierawce i kiedy można liczyć na usunięcie przeszkód i wyczyszczenie koryta rzeki.

Publikujemy odpowiedź: 

"Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach informuje, że cieki w regionie, będące w administracji RZGW w Gliwicach podlegają przeglądom po minionym wezbraniu z przełomu czerwca i lipca br.

Zator, powstały głównie z połamanych i powalonych drzew, zlokalizowany na rzece Bierawka w Bierawie zostanie usunięty z koryta rzeki przez służby Wód Polskich w Gliwicach bezzwłocznie po żniwach. Całkowita likwidacja zatoru wymaga zastosowania sprzętu mechanicznego, którego użycie jest utrudnione z uwagi na brak dróg dojazdowych w tym rejonie. Konieczne jest wejście na grunty rolne, co w tej chwili powodowałoby znaczne szkody w uprawach.

Nie zmienia to faktu, że po obniżeniu lustra wody w korycie do poziomu 1,60 m podjęto działania ręcznego usunięcia części zatoru, aby poprawić przepływ wód. Warto zaznaczyć, że mimo, iż powstały zator stanowi utrudnienie w przepływie, nie stwarza zagrożenia powodziowego, jedynie nieznacznie podpiętrzając wodę w korycie rzeki Bierawki.

W przypadku zagrożenia ewentualnym wezbraniem, Wody Polskie w Gliwicach podejmą niezwłoczne działania wspólnie ze służbami OSP, aby usunąć zator, nim zebrane zostaną plony rolne. Każdorazowe wezbranie wód powoduje powstawanie zatorów. Głównie składają się na nie wiatrołomy drzew rosnących w trudnym terenie nad rzekami oraz niestety - śmieci komunalne, często dużych gabarytów, takie jak pralki, lodówki, telewizory kineskopowe czy karoserie samochodowe. Są one systematycznie usuwane z koryt rzecznych przez Wody Polskie w Gliwicach".

***

Bierawka, Birawka, a dawniej też Birowa to prawy dopływ Odry. Ma długość 55,5 km, a powierzchnia dorzecza wynosi 394 km kw. W pobliżu Bierawy uchodzi do Odry. Początek bierze w Orzeszu, płynie m.in. przez Czerwionkę-Leszczyny i Knurów, duże obszary leśne pomiędzy Koźlem, Gliwicami, Rybnikiem i Raciborzem.

 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Monika Treść komentarza: Środkiem ostatecznym, który pozwoli uniknąć takich sytuacji, że cię złapią i rozszarpią. Już rozumiesz?! Data dodania komentarza: 30.07.2026, 22:26 Źródło komentarza: „Obrazili się na mnie”. Ojciec pogryzionego Miłosza o sąsiadach, rowerze i klapkach, które zniknęły Autor komentarza: xXx Treść komentarza: Dopiero oglądając zdjęcia człowiek zdaje sobie sprawę, że to wszystko prawda. Super przygoda. Powodzenia dla harcerzy. Data dodania komentarza: 30.07.2026, 21:45 Źródło komentarza: Harcerska wyprawa „Białym Pazurem” po Odrze, zawitała do Kędzierzyna-Koźla. FOTO Autor komentarza: Cr6 Treść komentarza: Co się tobie pomerdało czubie. Kończyłem uniwersytet w Katowicach ale co ty miernoto co to nawet pisać do porządku nie potrafi możesz wiedzieć ? Nawet pochwaliłeś się że parę razy kibla zaliczyłeś no brawo. Wybitny z ciebie uczony CY... Data dodania komentarza: 30.07.2026, 21:35 Źródło komentarza: Paliwo coraz droższe w Kędzierzynie-Koźlu. Diesel już kosztuje 7,99 zł. Pęknie granica 8 zł? Autor komentarza: OKKK Treść komentarza: A on z tych czy z tamtych Groegerów? Data dodania komentarza: 30.07.2026, 18:35 Źródło komentarza: Sekretarz gminy Cisek przeszedł na emeryturę Autor komentarza: tw Treść komentarza: Dinozaury? Data dodania komentarza: 30.07.2026, 17:48 Źródło komentarza: Mogą pochwalić się najdłuższym stażem pracy w kędzierzyńskim starostwie Autor komentarza: Krzysztof Treść komentarza: Czyli piesi i rowerzyści mają być bezkarni i włazić bezmyślnie po koła? Jestem czasem pieszym a czasem kierowcą i uważam, że każdy powinien po prostu uwazać na siebie i innych. Jako pieszy nie wejdę pod koła tylko dlatego, że mam pierwszeństwo. Łatwiej jest mi się zatrzymać przed przejściem niż kierowcy 1.5 - lub więcej tony. Nawet jeśli jedzie tylko 20km/h Data dodania komentarza: 30.07.2026, 17:14 Źródło komentarza: 33-letnia kierująca autem potrąciła w Blachowni 56-letniego rowerzystę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna