Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 14:37
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Praca zdalna wraca do urzędów. Czy nasze gminy są na to gotowe?

Projekt rozporządzenia rządu, zakładającego obowiązek pracy zdalnej w administracji publicznej oraz jednostkach o charakterze publicznym, pojawił się 20 stycznia. Dzień wcześniej o planach związanych z wprowadzeniem regulacji - w kontekście wzrostu liczby zakażeń koronawirusem - mówił podczas konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski. Czy samorządy wiejskie z naszego powiatu są gotowe na przejście na pracę zdalną?
Praca zdalna wraca do urzędów. Czy nasze gminy są na to gotowe?
Początek roku to niezwykle intensywny czas w urzędach gmin

"Rozporządzenie w zasadzie dziś będzie gotowe, ale musi przejść kroki proceduralne związane chociażby z obiegiem w Radzie Ministrów" - mówił szef resortu zdrowia 20 stycznia.

Praca w tradycyjnym trybie miałaby być prowadzona tylko w sytuacjach, w których "realizacja określonych zadań jest niezbędna do zapewnienia pomocy obywatelom lub ze względu na przepisy prawa lub potrzeby urzędu lub jednostki, a ich realizacja nie jest możliwa w ramach pracy zdalnej" - wynika z projektu rozporządzenia.

Dwudziestego stycznia zapytaliśmy kilku włodarzy gmin wiejskich powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego o ich stosunek do zamysłów rządzących.

- Jesteśmy do tego przygotowani, ale czekamy na wytyczne. Jeżeli to będzie nakaz, będziemy się do niego stosowali - mówi wójt gminy Bierawa Krzysztof Ficoń. - Jeśli jednak będzie uznaniowość, ograniczymy jedynie wejścia petentów, tak by tylko sprawy niecierpiące zwłoki można było załatwiać na miejscu - musimy dbać o naszych pracowników. Trudno dziś wyrokować; sytuacja jest dynamiczna, liczba zakażeń wzrasta z tygodnia na tydzień - dodaje. 

Sceptycznie do wprowadzenia obowiązku pracy zdalnej w urzędzie podchodzi wójt gminy Pawłowiczki Jerzy Treffon.

- Myślę, że taki tryb pracy w naszym przypadku jest niemożliwy. Programy komputerowe, konieczność dostosowania stanowisk pracy - tego nie da się zrobić w krótkim czasie. Kolejną kwestią jest sprawozdawczość. Musimy ją wykonać do połowy lutego - mówi wójt Treffon. - Tak długo, jak nie będziemy w jakiś sposób do niej zmuszeni, nie przewiduję pracy zdalnej. Oczywiście, zachowujemy wszelkie środki bezpieczeństwa w urzędzie, jednak - o ile będzie istniała możliwość kontynuowania pracy w tradycyjnej formie - zmian nie przewidujemy - podkreśla. 

Również wójt gminy Reńska Wieś Tomasz Kandziora nie ukrywa, że przejście na pracę zdalną to generalnie spore utrudnienie, szczególnie w obecnym momencie roku.

- Za chwilę dystrybucja decyzji podatkowych, mnóstwo sprawozdań do zrobienia dla różnych instytucji, przyjmowanie wniosków o dodatek osłonowy. Niebawem ruszamy z przyjmowaniem wniosków na wymianę "kopciuchów", ruszą przetargi na nasze inwestycje. Jednym słowem, początek roku jest zawsze mocno pracowity - mówi wójt Kandziora. - Trudno mi sobie wyobrazić przejście na pracę zdalną administrację gminną. W ministerstwach, gdzie kontakt z petentem i specyfika procedowanych spraw jest zupełnie inna, to co innego. Ale u nas? Sami pracownicy są bardzo sceptyczni i niechętni takiemu rozwiązaniu - nie ukrywa rozmówca.

Dodaje włodarz, że w urzędzie postarają się znaleźć, podobnie jak w 2020 roku, jakiś "złoty środek", by z jednej strony zapewnić ciągłość pracy urzędu i sprawną realizację zadań, a z drugiej chronić zdrowie pracowników i petentów.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna