Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 20:35
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Kubuś kiedyś wyjdzie ze świata ciszy. Potrzeba jednak długiej terapii

Zawsze trzeba walczyć o swoje dziecko, bo ma tylko nas i to nasza rola, żeby jako dorosły mógł jak najlepiej funkcjonować. Niech zainteresowani rodzice wiedzą, że nie muszą jeździć po całej Polsce. W Opolu jest naprawdę świetna opieka - przekonuje Klaudia Bednarz z Większyc w gminie Reńska Wieś, mama niespełna 3-letniego Kubusia Zieglera. Chłopiec jest pierwszym pacjentem, który w województwie opolskim przeszedł operację wszczepienia implantu ślimakowego. To zasługa zespołu Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu.
Kubuś kiedyś wyjdzie ze świata ciszy. Potrzeba jednak długiej terapii

Autor: archiwum prywatne

Pani Klaudia ma dwóch synów. Jakub w maju skończy trzy lata. Michał ma lat sześć. W 2020 r. pani Klaudia została sama z chłopcami. Mieszkają u jej rodziców.

Mimo że wyniki badań po urodzeniu się Kubusia były prawidłowe, chłopiec przez całe swoje dotychczasowe życie funkcjonował w świecie ciszy. Dopiero w lipcu 2021 r. u Jakuba zdiagnozowano głuchotę czuciowo-nerwową.

"Kubuś nie mówi, zna zaledwie kilka słów. Mimo aparatu nie reaguje prawidłowo na dźwięki - nie widzi w nich niczego atrakcyjnego. Nauczył się funkcjonować w swoim cichym świecie i czeka go długa droga, żeby dźwięki sprawiały mu radość" - informuje mama Kuby w opisie zbiórki pieniędzy w ramach programu "Zdążyć z Pomocą" Fundacji Dzieciom, gdzie na rzecz Kubusia można wpłacać darowizny czy 1 proc. podatku. "Kubuś uczęszcza na wiele terapii, w tym również prywatnych. Czeka go też dalsza diagnoza pod kątem innych schorzeń" - dodaje.

Wziąć się w garść

Kiedy doktor Jolanta Muszyńska-Chowaniec, otolaryngolog i audiolog z Opola, przekazała mamie Kuby diagnozę: głuchota czuciowo-nerwowa, trochę zawalił jej się świat.

- Musiałam to przepłakać i przepracować w głowie, bo to drugi syn, który będzie mierzył się z niepełnosprawnością. Michał jest w spektrum autyzmu. Wiedziałam, że nie ma co się załamywać, bo dzieci mają głównie tylko mnie, więc wzięłam się w garść i zaczęłam działać. Szukać odpowiednich terapii, rozwiązań, wsparcia - mówi Klaudia Bednarz.

W długotrwałym i skomplikowanym procesie przywracania słuchu u syna bardzo wspierają ją rodzice. Zajmują się jednym synem, gdy z drugim wyjeżdża na terapię. Chłopcy tygodniowo mają łącznie około dziesięciu godzin terapii.

Mama kilkulatków nie jest w stanie podjąć pełnego zatrudnienia. Korzysta z systemów pomocy społecznej, dofinansowania zajęć. Jest ciężko, podkreśla, ale zaraz dodaje, że wierzy, iż każdy grosz, który teraz inwestuje w dzieci, zaowocuje normalną przyszłością dla pociech.

Dość długa była droga do zakwalifikowania się Kubusia do pionierskiej w województwie opolskim operacji wszczepienia implantu ślimakowego. Po badaniach u otorynolaryngologa z Gliwic, Norberta Stramy, który zasugerował wszczep, pani Klaudia zaczęła dzwonić do Wrocławia i Poznania.

"Brak komunikacji trochę mnie załamał i wtedy odezwała się do mnie Gabriela Gałek, że może mi pomóc w procesie kwalifikacji i implantacji" - napisała mama Jakuba na profilu facebookowym.

Gabriela Gałek działa w platformie dla osób korzystających z implantu słuchowego "Razem dla słuchu". To ona poinformowała mamę Kubusia, że w Opolu prof. Krzysztof Morawski planuje przeprowadzać wszczepy implantu ślimakowego.

Początkowo pani Klaudia nie była przekonana do Opola, wszak każdy, do kogo zwracała się z prośbą o opinię, polecał większe ośrodki: Poznań, Wrocław czy Warszawę. Po przeczytaniu wielu pozytywnych artykułów na temat prof. Morawskiego podjęła decyzję, że warto postawić na stolicę województwa opolskiego.

"Pani Gabriela umówiła mnie na spotkanie z inżynierem klinicznym w Opolu i już wtedy miałam rozmowę z profesorem. Nie ma na co czekać, implantujemy - powiedział pan profesor" - relacjonuje rozmówczyni.

Po miesiącu wyznaczono termin kwalifikacji w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Opolu. Tam wykonano Kubie badanie słuchu i tomografię komputerową pod narkozą. W trakcie trwającego półtora dnia pobytu w Opolu uzyskano też opinię logopedy i psychologa z USK Centrum Medycznego Audika przy ul. 1 Maja. 

Tydzień później Kubuś był już na oddziale laryngologii opolskiego USK. O ile w czasie kwalifikacji chłopiec z Większyc dzielił pokój z inną pacjentką, o tyle czekając na operację, przebywał w osobnym pokoju z własną łazienką.

"Rodzic śpi na fotelu WOŚP. Czysto i wygodnie w pokojach. W pierwszy dzień badania krwi, założenie wenflonu, rozmowa z anestezjologiem. Panie pielęgniarki bardzo cierpliwe przy takim niewspółpracującym pacjencie, pani doktor anestezjolog miała świetne podejście do Kuby. Dodatkowo rozmowa z profesorem - odpowiedział na każde pytanie, dużo tłumaczył, był bardzo cierpliwy dla Kuby" - czytamy w relacji mamy Kubusia.

Cudowna nowina

Operację wyznaczono na godzinę dziewiątą. Mały dzielny pacjent musiał być na czczo. Przed wejściem na blok podano mu syrop uspokajający. Na bloku operacyjnym - w osobnym pomieszczeniu z zabawkami - oczekiwanie z mamą na anestezjologa, który ponownie zbadał dziecko. Wstępne podanie narkozy również przy najbliższej sercu osobie.

W południe prof. Morawski wraz z inżynier kliniczną przyszedł do pani Klaudii, by przekazać, że wszystko poszło zgodnie z planem.

- To było bardzo miłe z jego strony, bo siedziałam jak na szpilkach - wspomina, już z uśmiechem, rozmówczyni. (...)

 

Cały artykuł w 10. nr. Nowej Gazety Lokalnej, który ukazał się 15 marca 

 

Przekazać Kubusiowi 1 proc. podatku można, wpisując w formularzu PIT numer: KRS 0000037904, w rubryce "Informacje uzupełniające" należy wpisać: 39926 Ziegler Jakub.

Indywidualne wpłaty można kierować na subkonto podopiecznego w Fundacji. Odbiorca: Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą". Numer rachunku: 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994 (Alior Bank). Tytułem: 39926 Ziegler Jakub darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: A druga kasa biletowa wróci ? Kiedyś była. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 16:12 Źródło komentarza: Chcieli jechać pociągiem, pojechali autobusem. Konferencja o Magistrali Podsudeckiej Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama