Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 17:52
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Huczny koniec wiaduktu. Kolej piaskowa LK 301 odchodzi w zapomnienie

Wiadukt kolejowy nad drogą wojewódzką nr 408 w Goszycach w gminie Bierawa przestanie istnieć. W imię bezpieczeństwa i komfortu kierowców, którzy mieli problemy z przejazdem w tym miejscu, zaplanowano wysadzenie konstrukcji. Budzi to smutek entuzjastów kolejnictwa. Również Jana Psoty, wiceprezesa Towarzystwa Entuzjastów Kolei.
Huczny koniec wiaduktu. Kolej piaskowa LK 301 odchodzi w zapomnienie

Autor: Google Maps

W Wodzisławiu Śląskim ma swoją siedzibę Towarzystwo Entuzjastów Kolei. Jego członkowie rozsiani są po całej Polsce, ale łączy ich wspólny cel - zachowanie dawnej infrastruktury kolejowej.

Zamiast całkowitej rozbiórki wystarczyłoby zdjąć samą kładkę z góry, ponieważ przyczółki nie zwężają drogi. W przyszłości w miejsce zdemontowanej kładki można by zastosować inne rozwiązanie, które nie przeszkadzałoby ciężarówkom, a mogliby z niego korzystać rowerzyści - podsuwa swój pomysł dotyczący wiaduktu w Goszycach Jan Psota. Oczywiście miłośnicy dwóch kółek mogliby jeździć górą, gdyby któryś z samorządów zdołał wygospodarować bądź pozyskać niemałe środki na poprowadzenie starą linią kolejową trasy rowerowej. Ale o tym w dalszej części tekstu. - Takie rozwiązanie zaspokoiłoby potrzeby zarówno kierowców, jak i innych użytkowników drogi, bez konieczności wyburzania wiaduktu - dodaje pan Jan, prywatnie użytkownik roweru elektrycznego jako podstawowego środka transportu.

Pozwolenie na rozbiórkę wiaduktu w Goszycach wydał 10 lipca starosta kędzierzyńsko-kozielski. Roboty strzałowe przy wyburzeniu "prywatnego wiaduktu żelbetowego kolejowego wraz z przyczółkami żelbetowymi" pierwotnie miały się rozpocząć 16 sierpnia br. W tamtym terminie nie było możliwości zamknięcia drogi wojewódzkiej DW 408 pomiędzy Goszycami a Sierakowicami.

Rozbiórka nieużywanego obiektu, zlokalizowanego na granicy powiatów kędzierzyńsko-kozielskiego i gliwickiego, planowana jest w dniach 24-26 października. Wiąże się to z całkowitym zamknięciem przejazdu DW 408.

Prace rozbiórkowe zleciła Kopalnia Piasku "Kotlarnia". W oficjalnym komunikacie ogłosiła m.in., że rozbiórka nieczynnego wiaduktu będzie prowadzona z użyciem materiałów wybuchowych i ma ona ułatwić życie kierowcom ciężarówek oraz pojazdów rolniczych, które w tym miejscu miały problemy z przejazdem.

Zdecydowana większość kierowców większych pojazdów odetchnie zatem z ulgą. Jednak lokalni miłośnicy kolei zadają sobie pytanie, co z historią i tradycją kolei piaskowej. Jaka przyszłość czeka wiele innych historycznych szlaków kolejowych w Polsce?

Jestem przekonany, że dopóki ktoś nie nadepnął detonatora, nie jest za późno na odejście od tego szkodliwego pomysłu - podkreśla Jan Psota. Rozmawiamy jednak 16 października, czyli nieco ponad tydzień przed planowaną rozbiórką. O samym fakcie, jak zaznacza pan Jan, dowiedział się dzień przed naszą rozmową.

O powodach decyzji związanej z wyburzeniem wiaduktu rozmawialiśmy z Janem Wojdyłą, członkiem zarządu i dyrektorem Zakładu Górniczego Kopalni Piasku "Kotlarnia".

- Powody są dwa. Pierwszy jest związany z likwidacją naszej linii kolejowej 301, która biegła od Kotlarni w kierunku Pyskowic. Została ona - ze względu na całkowity zanik ruchu kolejowego w tej relacji - fizycznie zlikwidowana poprzez zdjęcie torowiska w ubiegłym roku. Wniosek do ministra środowiska o zgodę na likwidację był poprzedzony, zgodnie z wymogami, wystąpieniami między innymi do samorządów z zapytaniem o chęć przejęcia linii. Nikt nie był zainteresowany tym tematem. Prędzej czy później obiekt i tak zostałby rozebrany. Natomiast termin został przyspieszony w dość pilnym trybie ze względu na fakt, że będą się  tamtędy odbywały transporty elementów turbiny gazowej do elektrowni w Rybniku. Jest to drugi powód decyzji o rozebraniu wiaduktu w tym terminie - zaznacza Jan Wojdyła. - Z tego, co przedstawiła nam firma, która będzie organizować ten transport, kilkusettonowe elementy mają mieć gabaryty mocno przekraczające wymiary wiaduktu w Goszycach - precyzuje.

Pod wiaduktem mogły do tej pory przejeżdżać pojazdy, których wysokość nie przekracza 3,80 m. Tymczasem wysokość pojazdu wraz z przewożoną turbiną ma przekraczać 6 m. Dzięki likwidacji wiaduktu znikną ograniczenia dla wszelkich transportów ponadgabarytowych, które musiały być wykonywane drogami okrężnymi. W przeszłości niejeden samochód ciężarowy z ładunkiem zahaczył o konstrukcję.

Oczywiście, tereny po likwidacji linii kolejowej oferujemy gminom z przeznaczeniem np. pod budowę ścieżek rowerowych: są to wąskie, ujeżdżone i utwardzone działki w linii - podkreśla Jan Wojdyła. - Prowadzimy rozmowy z samorządami - z Rudzińcem czy Pyskowicami, bo ten teren ciągnie się od Zabrza. Natomiast gmina Bierawa, na której obszarze znajduje się wiadukt przeznaczony do wyburzenia, nie była zainteresowana tym terenem. Utrzymanie kosztownego wiaduktu, dla którego nie ma konkretnego przeznaczenia, a jednocześnie utrudniającego ruch na bardzo ruchliwej drodze, jest moim zdaniem niezasadne.

Jak podają w swoim opracowaniu Piotr Borowiak i Michał Zbiciak na stronie www.stacjapyskowice.info, ostatnie pociągi pokonały trasę Kotlarnia-Wojciech - linia kolejowa nr 301 (KPK-LK) - pod koniec 2020 r. "Linię zlikwidowano na przestrzeni 2021 r. z wyłączeniem wykupionego na potrzeby prywatnych przedsiębiorstw odcinka pomiędzy ŚZR Przezchlebie a Pyskowicami i zakładami PROTOR w Dzierżnie" - czytamy w opracowaniu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Taratara 23.10.2024 09:25
O tym pomyślałem , pozostawić przyczółki o ile w najbliższych latach nie jest planowane poszerzenie drogi. To jednak jest Polska , bardzo bogaty kraj- tak niektórym się wydaje. Tu nie myśli się przyszłościowo.

gus 28.10.2024 10:34
I Xjr i Taratara toście pomyśleli... A pomyśleliście o tym, że jest to czyjąś prywatną własnością, z której już się nie korzysta, a musi płacić podatek od środków trwałych? Czysta strata dla właściciela. Jeszcze na dodatek jak jakaś łajza sobie krzywdę na tym zrobi to kłopoty za nie zabezpieczenie terenu. Jak już jeden z drugim piszecie z pozycji mentorów jak to źle inni robią, to tak na prawdę zastanówcie się nad wszystkimi aspektami. Skorzystajcie z własnej rady

Xjr 23.10.2024 08:44
Polska to taki kraj gdzie niestety się nie myśli tylko działa.

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna