Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 20:48
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Ludzie bezradnie rozkładają ręce. Fale błota nie dają im spokojnie żyć

Zaledwie dziesięć minut ulewy i Warmuntowice spływają błotem. Takie zdarzenie wystąpiło 17 czerwca. Nazajutrz sytuacja się powtórzyła, tyle że było jeszcze gorzej. Półgodzinne oberwanie chmury spowodowało podtopienie kilku domów.
Ludzie bezradnie rozkładają ręce. Fale błota nie dają im spokojnie żyć

Autor: W

Drugi atak żywiołu najmocniej doświadczył starszych państwa, którym błoto wdarło się do domu, zalewając wszystkie pomieszczenia. W łazience z ubikacji i wanny wypływało błoto. 

Nie pierwszy raz przeżywają takie nieszczęście. Jak dotąd żywioł nie doświadczył ich jednak aż tak. Kilka razy uratowały ich przez podtopieniem wysokie progi domostwa. Trzykrotnie woda wdarła się do pomieszczeń. Między innymi w pamiętnym 1997 r., gdy Polskę nawiedziła powódź tysiąclecia. Wtedy woda przyszła z Olszanki. Zalało kilka domów. 

Nie spodziewali się takiej skali szkód. Dzień wcześniej ich podwórze zalała glina, ale próg powstrzymał ją przed wdarciem się do domu. Część rzeczy udało się przenieść na piętro. Pozostałe trzeba będzie wyrzucić. Gmina obiecała pomoc finansową.

Inna poszkodowana, Małgorzata Piskorz nie ukrywa, że to wiara pomaga jej w przetrwaniu trudnych chwil. - Wody w domu było do kostek, ale już opanowaliśmy sytuację - wzrusza się.

- Jak tu mieszkam całe życie, prawie 46 lat, takiej wody nie widziałem - mówi Roman Piskorz, mąż pani Małgorzaty. - Na podwórku było jej po pas. Rury nic nie pomogły. Tak woda szła, że przelała się przez domy - dodaje.

W domu Piskorzów ślady po podtopieniu nie są już wyraźne. - Nie mogliśmy czekać. Trzeba było jak najszybciej działać. Pomógł zięć, ochotnik z OSP Kózki, przyjechał z pompą. My młodzi ludzie jakoś damy sobie radę, starsi mają trudniej - zaznacza pan Roman.

Obfite opady deszczu doświadczyły więcej miejscowości. W całej sytuacji rozmówczyni pochodząca z Grudyni Wielkiej potrafi znaleźć pozytyw: - Grudynię Małą tym razem Pan Bóg wczoraj i przedwczoraj ocalił.

Mniej niż centymetr zabrakło, by woda z gliną wdarła się do domu państwa Kaciałów. Błoto zalało jednak plac, pomieszczenia gospodarcze i garaże przy tartaku, który prowadzą.

- Gliny będzie ze 300-400 ton - szacuje Arkadiusz Kaciała. W usuwanie skutków ulewy zaangażowani są jego pracownicy i trzy zaprzyjaźnione firmy. Przed wszystkimi sporo pracy. - Nie wiem i nie chcę nawet wiedzieć, jak dużo - mówi żona pana Arkadiusza, Katarzyna.

Woda z gliną poza drewnem zalała między innymi zakupioną kilka tygodni temu maszynę o wartości 50 tys. zł. Straty mogą sięgnąć 100 tys. zł. Nie mówiąc, ile będzie kosztowało opłacenie sprzętu, za pomocą którego usuwa się błoto.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: A druga kasa biletowa wróci ? Kiedyś była. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 16:12 Źródło komentarza: Chcieli jechać pociągiem, pojechali autobusem. Konferencja o Magistrali Podsudeckiej Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna