Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 16:39
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Coś więcej niż sesja zdjęciowa do kalendarza. Opolskie kobiety mają moc

Dyrektor Społecznej Szkoły Podstawowej w Mechnicy Elżbieta Dziuda-Kampa po raz kolejny zaskoczyła wszystkich. Wzięła udział w sesji zdjęciowej do kalendarza na rok 2021, który prezentuje sylwetki kobiet sukcesu - twarze akcji "Opolska Mama Ma Moc - OMMM". Ze zdobiącą miesiąc październik dyrektor mechnickiej szkoły rozmawialiśmy o tym, w jaki sposób akcje jak ta pozwalają na pobudzenie potencjału wielkości, który drzemie w każdej kobiecie.
Coś więcej niż sesja zdjęciowa do kalendarza. Opolskie kobiety mają moc

Autor: Fot. Opolska Mama Ma Moc - OMMM, SSP w Mechnicy

- Jak doszło do tego, że zdjęcie z panią znalazło się w kalendarzu?

- Pewnego dnia, w imieniu marszałka województwa opolskiego Andrzeja Buły, zadzwoniła do mnie Karina Bedrunka, dyrektor Departamentu Koordynacji Programów Operacyjnych w Urzędzie Marszałkowskim w Opolu, z zaproszeniem na spotkanie pn. "Królewskie ogrody. Siła kobiet", podczas którego miała się odbyć uroczysta opolska premiera najnowszej powieści Ewy Kassali „Semiramida”. W trakcie spotkania zaplanowano fashion show "Nowy Babilon" Agaty Tuckiej-Marek. "Na spotkanie zapraszamy znane i silne kobiety z województwa opolskiego, które wystąpią także w pokazie damskiej odzieży jeździeckiej marki Five Foule. Zdjęcia uczestniczek spotkania znajdą się w kalendarzu na 2021 rok" - powiedziała Karina Bedrunka. Oczywiście odebrałam to zaproszenie jako wyróżnienie, więc przyjęłam je z radością.

- W ten sposób stała się pani jedną z twarzy silnych opolskich kobiet w kalendarzu 2021 promującym akcję, której koordynatorem jest Karina Bedrunka.

- Pani Karina to wyjątkowa "opolska mama", emanująca nie tylko uśmiechem, pozytywną energią, ale przede wszystkim niesamowitą mocą. Jestem dumna, że i moje zdjęcie znalazło się wśród opolskich silnych kobiet, które wciąż inspirują do działania. "Opolska Mama Ma Moc" to miejsce, gdzie znajdują się informacje o aktualnych projektach i wydarzeniach skierowanych do opolskich rodzin. Dobrze być częścią tej mocy, która może góry przenosić.

- Proszę opowiedzieć, jak wyglądała akcja, w której wzięła pani udział.

- Przed rozpoczęciem części oficjalnej Agata Tucka-Marek przygotowała uczestniczki spotkania do sesji zdjęciowej. Z ekscytacją przymierzałyśmy stroje z kolekcji Nowy Babilon oraz damską odzież jeździecką. Mnie przypadł zaszczyt prezentować odzież jeździecką. Dla chętnych koleżanek był zapewniony profesjonalny makijaż. Sesja zdjęciowa odbyła się w plenerze, w parku przy Wojewódzkiej Bibliotece Pedagogicznej w Opolu. Na szczęście pogoda i humory wszystkim dopisywały, co ułatwiło pracę fotografowi. Spotkanie uroczyście otworzył marszałek Andrzej Buła. Po raz kolejny docenił opolskie kobiety, dostrzegając ich kompetencje, wiedzę, doświadczenie, życiową mądrość i siłę. „Szczególny szacunek mam zaś dla tych kobiet, które wspaniale radzą sobie z łączeniem życia rodzinnego, pracy i swoich zainteresowań" - mówił pan marszałek. Karina Bedrunka przedstawiła wszystkie zaproszone panie i krótko zaprezentowała, w czym się przejawia kobieca siła każdej z nich.

Literacki, interaktywny power show pt. „Silne królowe starożytności. Semiramida” w wykonaniu pisarki Ewy Kassali miał na celu przekonać, że potencjał wielkości drzemie w każdej  kobiecie, a rolą najpotężniejszych kobiet, które stąpały po ziemi, jest to, by go pobudzić. Ten cel przyświeca także akcji OMMM. Uważam, że każda z koleżanek uczestniczących w tym spotkaniu poczuła właśnie tę moc, gdyż pani Ewa Kassala umiejętnie zaangażowała wszystkich do wspaniałej i radosnej zabawy. Spotkanie zakończyło się pokazem kolekcji Nowy Babilon i sesją zdjęciową uczestników.

Tak więc za sprawą "Semiramidy" i kolekcji Nowy Babilon przeniosłyśmy się w inny, magiczny świat. Bohaterki książek Ewy Kassali, ich moc i płynąca z nich energia pozwoliły nam naładować się pozytywną energią, która jest niezbędna, by osiągać zarówno te drobne codzienne cele, jak i zdobywać szczyty. Spotkanie zorganizowano w ramach akcji „Zaczytane Opolskie”, pod patronatem honorowym marszałka województwa opolskiego Andrzeja Buły.

- Czy udział w spotkaniu i sesji zdjęciowej do kalendarza to jedyne przedsięwzięcia realizowane w ramach akcji OMMM?

- Miałam zaszczyt i przyjemność uczestniczyć w wielu innych ciekawych inicjatywach związanych z akcją. Na zaproszenie pana marszałka brałam aktywny udział w spotkaniu pn. "Opolskie kobiety - 15 lat w Unii Europejskiej" w Opolu. Było ono świetną okazją do wspólnej dyskusji na temat roli kobiet w zmieniającej się rzeczywistości. Przedstawiłam tam wpływ pozyskanych przeze mnie środków unijnych na rozwój SSP w Mechnicy oraz mieszkańców sołectw Mechnica, Dziergowice i Stare Koźle, z którymi miałam ogromną przyjemność wielokrotnie współpracować w ramach projektów realizowanych z ich udziałem.

W ramach inicjatywy OMMM współpracowałam także w organizacji spotkania opolskich kobiet, działaczek życia edukacyjnego i społecznego w Grodźcu. W spotkaniu wzięli udział też uczniowie naszej szkoły i ich rodzice, którzy z ogromnym zaangażowaniem uczestniczyli w warsztatach plastycznych i kulinarnych związanych ze zdrowym odżywianiem i szeroko pojętą profilaktyką. Mnie przypadł zaszczyt poprowadzenia części dotyczącej możliwości korzystania ze wsparcia UE „Możesz, więc korzystaj”.

W Prószkowie wzięłam udział w spotkaniu inaugurującym wydanie trzeciej książki pt. "Uśmiech dziecka" w ramach akcji OMMM. W grudniu ubiegłego roku odbyło się świąteczne spotkanie on-line pana marszałka z "Opolską Mamą, która Ma Moc", w ramach którego przeprowadzono ciekawe warsztaty choćby na temat przygotowania opolskiego karpia, pomysłowego udekorowania wigilijnego stołu czy tworzenia aniołów niosących dobro.

- Kolejny program to "Op@lskie dla podstawówek - zdalne nauczanie zbliża!".

- Dzięki niemu nauczyciele szkół podstawowych otrzymają laptopy. Wszystko dzięki zaangażowaniu pana marszałka Andrzeja Buły i funduszom europejskim w ramach akcji "Opolskie Fundusze Mają Moc" czy "Opolska Mama Ma Moc", które pozwalają na zakup niezbędnego sprzętu. Ostatnio zostałam zaproszona do udziału w projekcie "Bliżej rodziny i dziecka - wsparcie rodzin przeżywających problemy opiekuńczo-wychowawcze oraz wsparcie pieczy zastępczej - II edycja".

W okresie styczeń-maj 2021 r. na antenie Radia Opole oraz w internecie będą się pojawiać materiały i audycje na temat funkcjonowania rodziny w dobie epidemii COVID-19, możliwych rodzajów wsparcia dla osób i rodzin potrzebujących na Opolszczyźnie. Mnie poproszono o wywiad do 1. odcinka audycji - na temat nauki zdalnej oraz wynikających z niej trudności dla dziecka i rodziny; wyemitowano go 20 stycznia. Jest to akcja edukacyjna i świadomościowa na rzecz rodzin, organizowana przez Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Opolu za sprawą projektu finansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego na lata 2013-2020.

- Słuchając, w jak wielu projektach pani uczestniczy, zastanawiam się, jak to wszystko ogarnia jedna osoba. Zapewne korzyści przewyższają poświęcenie.

- Biorąc udział w takich eventach, czuję się doceniona i zmotywowana do dalszych działań. Uczestnictwo w tych wydarzeniach jest dla mnie ogromnym motywatorem i inspiracją. Wyzwala to we mnie jeszcze większe zaangażowanie w nowe działania i projekty, co przynosi kolejne efekty dla środowiska, w którym funkcjonuję, a szczególnie dla uczniów Społecznej Szkoły Podstawowej w Mechnicy. Spotkania z kobietami sukcesu dają możliwość wymiany doświadczeń w różnych sferach życia, a udział w nich daje okazję nie tylko do zdobywania nowej wiedzy i informacji, ale również staje się sposobnością do dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniem w zakresie pozyskiwania środków unijnych oraz ich efektów dla uczniów i społeczności lokalnej. W czasie tych spotkań poznaję wiele ciekawych kobiet, które swoje pasje i ambicje realizują w wielu dziedzinach - kulturze, nauce, biznesie, samorządzie czy działalności społecznej. Każda z nich jest kobietą, która osiągnęła sukces dzięki własnej i nierzadko ciężkiej pracy, z trudem godząc życie rodzinne i zawodowe.

Niewątpliwie przyczynia się to do osiągnięcia satysfakcji z mojej pracy, a w konsekwencji - również poczucia, że dzięki akcji "Opolska Mama Ma Moc" stałam się jedną z opolskich kobiet sukcesu. Uważam, że największym sukcesem, który sprawił mi ogromną radość, jest uznanie i Nagroda Marszałka Województwa Opolskiego Andrzeja Buły za szczególne osiągnięcia w dziedzinie upowszechniania i rozwoju edukacji, którą otrzymałam w październiku 2020 r. Odbieram to jako najwyższe wyróżnienie w swoim życiu. Jednocześnie daje mi poczucie, że to, co robię, jest słuszne, ważne i potrzebne. Z drugiej strony, kocham pracę z ludźmi i uważam, że nie robię nic nadzwyczajnego, tylko to, co jest moją pasją, a to już daje mi wiele satysfakcji.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama