Sprawa zaginięcia i śmierci 78-letniego mężczyzny poruszyła mieszkańców powiatu. Senior 29 czerwca, około godziny 13.00, samowolnie opuścił placówkę opiekuńczą w Landzmierzu. Od tego czasu nie było z nim kontaktu i nie wrócił do placówki. Po szeroko zakrojonych poszukiwaniach służby odnalazły jego ciało.
W działania zaangażowani byli policjanci, strażacy ochotnicy oraz specjalistyczne siły i środki. Teren sprawdzano z lądu, wody i powietrza. Wykorzystano m.in. quady, drony oraz śmigłowiec. Policja zapowiedziała wyjaśnianie szczegółowych okoliczności zdarzenia.
Ponieważ w Landzmierzu funkcjonują dwie placówki opiekuńcze, po tragedii w przestrzeni publicznej pojawiły się komentarze i sugestie dotyczące tego, której z nich dotyczy sprawa. W związku z tym Rodzinny Dom Pomocy Siedlisko w Landzmierzu wydał oświadczenie, podkreślając, że nie ma żadnego związku z tym zdarzeniem.
Oświadczenie
„W związku z tragicznym wydarzeniem, jakim było samowolne wyjście pensjonariusza i jego zgon w placówce opiekuńczej w Landzmierzu, chciałam oświadczyć: Rodzinny Dom Pomocy Siedlisko w Landzmierzu nie miał z tą sytuacją nic wspólnego. U nas życie toczy się spokojnie i bez niespodzianek.
Monika Zinko”



Napisz komentarz
Komentarze